Mariusz Rumak: Stawka nas sparaliżowała
Wypowiedź trenera Śląska, Mariusza Rumaka, po meczu z Niecieczą (2:1).
Świeżo po meczu muszę powiedzieć, że grało się nam niezwykle ciężko. Miały na to wpływ nerwy. Trzeba przyznać, że stawka sparaliżowała moich piłkarzy. W grze nie było płynności. Na pewno potrafimy grać lepiej w piłkę, jednak cieszymy się z trzech punktów i możemy patrzeć w górę tabeli. Osiągnęliśmy cel, jakim jest utrzymanie. Teraz stawiamy sobie nowy cel - 9 miejsce.
W dwóch ostatnich spotkaniach zagrają ci piłkarze, którzy na to zasłużą. Nie będzie ogrywania młodzieży, ani sadzania na ławce zawodników, którym kończą się kontrakty. Na murawę wyjdą ci, którzy na to zasłużą. Mamy we Wrocławiu profesjonalne granie.
Mervo nie trenował przez dwa dni w tygodniu. Jest to młody zawodnik, który rzadko grał w piłce seniorskiej. Do tej pory nie miał do czynienia do czynienia z takim obciążeniem. Ostatnio dobrze prezentował się na treningach Biliński, więc dlatego dziś dostał swoją szansę.
Już miałem okazję grać o utrzymanie i doskonale wiem, jakie nerwy temu towarzyszą. Broniłem się przed spadkiem z innymi klubami. Dla porównania wielu piłkarzy Śląska nie grało do tej pory o utrzymanie. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jaka presja towarzyszy walce o pozostanie w ekstraklasie w takim mieście jak Wrocław i klubie jak Śląsk. W nerwach parę razy kopnąłem bandę, ale proszę sprawdzić, że na świecie trenerzy są od niej odgrodzeni, żeby tak się nie działo.
Wiem, że straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry. Nasz rywal wyraźnie szukał swoich okazji po stałych fragmentach gry. Zdecydowanie brakowało nam centymetrów. Ciężko jest mi o ocenę świeżo po meczu.
Jestem bardzo ostrożny co do statystyk. Zawsze celem jest, aby nie stracić bramki. Muszę przyznać, że Śląsk ma piłkarzy o charakterze ofensywnym. Nie wiem, ile oddaliśmy dziś strzałów, ale na pewno zdobyliśmy dwie bramki. Każdy zespół musi trenować swoją grę w ofensywie i defensywie.