Podsumowanie kolejki: Mistrza... nie ma
Za nami przedostania kolejka ekstraklasy w tym sezonie. Działo się w niej bardzo dużo, walka o mistrzostwo kraju wciąż nie jest rozstrzygnięta. Za to znamy już pierwszy zespół, który spadł do I ligi.
We wtorek rozegrano mecze grupy spadkowej. Górnik Łęczna rozbił Podbeskidzie 5:1. Tym samym zawodnicy z Bielska-Białej po 5 latach występów w najwyższej klasie rozgrywkowej opuszczają elitę. Zawodnicy z Łęcznej nie zagwarantowali jeszcze sobie pozostania. Przed ostatnią kolejką mają dwa punkty przewagi nad Górnikiem Zabrze. Z kolei pewny utrzymania w lidze jest beniaminek z Niecieczy. Popularne Słoniki pokonały na wyjeździe Jagiellonię Białystok 1:0 po samobójczej bramce Tarasovsa i po ostatnim gwizdku piłarze odtańczyli na murawie taniec zwycięstwa.
Górnik Zabrze nie potrafił pokonać u siebie Koronę Kielce i przed ostanim spotkaniem w sezonie zajmuje 15. miejsce w tabeli. Mimo że zabrzanie mieli sporą przewagę w tym meczu, to nie udokumentowali jej bramką i są w bardzo trudnym położeniu. Nie tylko muszą wygrać w ostatniej kolejce, ale też liczyć na porażkę imeinników z Łęcznej w pojedynku ze Śląskiem. Wrocławianie z kolei zremisowali w meczu przyjaźni z Wisłą Kraków. Mecz był ten zapowiadany jako spotkanie najlepszych zespołów grupie spadkowej i tak też było. Kibice zgromadzeni na Reymonta obejrzeli ciekawy mecz, z wieloma akcjami podbramkowymi, a spotkanie zakończyło się sprawiedliwym remisem.
W środę oglądaliśmy pojedynki w grupie mistrzowskiej. Już w ten dzień mogła się rozstrzygnąć kwestia mistrzostwa Polski, ale Legia nie zdołała pokonać Lechii Gdańsk na jej stadionie. Świetny mecz zagrał Sławomir Peszko, który najpierw strzelił piękną bramkę, a później asystował przy trafieniu Miloša Krasicia. Dzięki zwycięstwu Piasta Gliwice z niewalczącym już o nic Ruchem Chorzów legioniści mają tyle samo punktów co rewelacja rozgrywek i w ostatnim meczu sezonu będą musieli się sporo napocić, jeśli chcą odzyskać mistrzostwo Polski.
Zagłębie Lubin pokonało u siebie rozbity Lech Poznań 3:0 i jest już pewne gry w europejskich pucharach. Podopieczni Piotra Stokowca awansowali na podium Ekstraklasy i mają dwa oczka przewagi nad Cracovią. Na koniec sezonu czeka ich jeszcze mecz na wyjeździe z walczącym o mistrzostwo Piast Gliwice.
Pogoń pokonała u siebie Cracovię Kraków, ale Portowcy nie mają już nawet matematycznych szans na udział eliminacjach do Ligi Europejskiej. Z kolei piłkarze Jacka Zielińskiego mocno skomplikowali sobie sytuację i na zakończenie sezony zmierzą się w bezpośrednim spotkaniu o wszystko z Lechią Gdańsk.