Mica może wrócić do Rumaka
przegladsportowy.pl | skomentuj (5)
Pomocnik Zawiszy Bydgoszcz ma szansę na powrót do ekstraklasy. Znalazł się na liście życzeń Śląska.
Mica jest na liście transferowych planów Śląska. Jeden z najważniejszych piłkarzy Zawiszy, który właśnie nie dostał licencji na pierwszą ligę, grał już w ekstraklasowej drużynie za czasów Mariusza Rumaka. Portugalczyk początkowo był u niego rezerwowym, ale gdy dostał poważną szansę, potrafił ją wykorzystać. Na początku minionego sezonu był kontuzjowany i nim wrócił do formy, Rumak rozstał się z Bydgoszczą. W ostatnim występie w roli trenera drużyny znad Brdy wpuścił Micę na boisko w trakcie drugiej połowy i ten strzelił gola w wygranym 3:2 spotkaniu z Olimpią Grudziądz. O nieźle wyszkolonym piłkarzu Rumak wciąż pamięta, bo zdaje sobie sprawę, że w Śląsku w środku pola mógłby być wsparciem dla Ryoty Morioki, tym bardziej że – jeśli Japończyk nadal będzie błyszczał w ekstraklasie – trzeba się liczyć z jego sprzedażą.
Już w marcu, zaraz po przyjściu do wrocławskiego klubu, Rumak na prośbę Przeglądu Sportowego tak porównywał obu zawodników: – Oni są bardzo podobni, ale o innym doświadczeniu. To oczywiście na korzyść Morioki, który grał nawet w reprezentacji kraju. Mica to chłopak radosny w graniu. Na boisku potrafi zrobić rzecz, której nikt by nie wymyślił. Obróci się przez prawe ramię, choć wszyscy byli przekonani, że przez lewe. Morioka jest bardziej poukładany. Taki klasyczny japoński piłkarz. A nie portugalski – zaznaczał wrocławski szkoleniowiec. Dodatkowym argumentem w staraniach o 23-letniego piłkarza jest fakt, że Śląsk interesuje się też Alvarinho, który już w Zawiszy był najbliższym przyjacielem Micy, obaj dobrze współpracowali na boisku.