Odejście Gecova kolejnym osłabieniem Śląska
Dziś prasa skupia się na zakończeniu współpracy pomiędzy Śląskiem Wrocław, a Marcelem Gecovem. Czeski pomocnik nie stawił się na treningu i poprosił o rozwiązanie kontraktu.
Przegląd Sportowy przywołuje słowa dyrektora Śląska Wrocław, Wojciecha Błońskiego: „Marcel Gecov chce odejść. Mówi, że nie jest tutaj szczęśliwy. My też nie jesteśmy szczęśliwi”. Czech jest jednym z trzech defensywnych pomocników, który zdecydowali się zakończyć swoją współpracę z wrocławskim klubem. Wcześniej swoich kontraktów nie przedłużyli Tom Hateley i Tomasz Hołota. Oznacza to znaczne osłabienie zespołu w tym sektorze boiska.
Istotna jest też kwestia niesubordynacji czeskiego zawodnika, który nie stawił się na treningu pomimo ważnego kontraktu. Trener Śląska, Mariusz Rumak skomentował zaistniałą sytuację: „Dla mnie sprawa wygląda w ten sposób: piłkarz nie stawił się na treningu, ja nie zostałem poinformowany, że z jakiegoś powodu go nie będzie. Dalsze postępowanie z tym zawodnikiem jest sprawą kierownictwa klubu”.
Portal sport.pl zwraca uwagę na poważne osłabienia wrocławskiego klubu. „Problemów Śląska z drugą linią przed rozpoczęciem nowego sezonu nie widać końca. Wrocławski zespół niedawno stracił podstawową parę defensywnych pomocników Toma Hateley'a i Tomasza Hołoty. Anglik poinformował klub już kilka miesięcy temu, że nie przedłuży wygasającej umowy, bo chce wrócić na Wyspy Brytyjskie. Z kolei Hołota związał się długoletnią umową z niemieckim drugoligowcem Arminią Bielefeld.
Według portalu, na środowym treningu pojawiło się jedynie 17 zawodników, w tym trzech bramkarzy. W zajęciach przy Oporowskiej wziął udział Dudu Paraiba, zabrakło jednak Gruzina, Laszy Dwalego. Zawodnik dostał bowiem kilka dni wolnego, ze względu na swoje występy w reprezentacji narodowej.
Gazeta Wrocławska również pisze o niesubordynacji Gecova. Mimo, że podczas wspomnianego wcześniej treningu, Mariusz Rumak miał do dyspozycji jedynie 10 podstawowych graczy, to jednak większość nieobecności została wcześniej usprawiedliwiona. Lasza Dwali i Benece Mervo dołączą do drużyny za kilka dni, wszystkich zaskoczyła jedynie nieobecność Czecha, który ostatecznie poinformował klub o rozwiązaniu kontraktu.
Na boisku miał za to okazję wykazać się nowy bramkarz Śląska, Lubos Kamenar. „Bardzo solidnie wyglądał wczoraj na zajęciach. To może być całkiem solidny transfer. Sam Rumak stwierdza, że za wcześnie jeszcze, by Słowaka oceniać, ale w szatni sprawia wrażenie otwartego faceta.” Warto dodać, że jego przejście do wrocławskiego zespołu zostało ustalone już zimą, gdy trenerem Wrocławian był Romuald Szukiełowicz.