Czerwiec: Coś się kończy, coś się zaczyna
Wakacje wakacjami, a nowy sezon ekstraklasy rozpoczyna się już za kilka dni. Wrocławianie przystąpią do rozgrywek w iście międzynarodowym składzie, którego nawet w połowie mogą stanowić nowo pozyskani zawodnicy. Przed nami bilans transferów i poczynań w Śląsku Wrocław w ostatnim miesiącu.
Czerwiec rozpoczęła smutna wiadomość o braku możliwości pozyskania jednego z najlepszych skrzydłowych w naszej lidze Roberta Picha. Wykupienie Słowaka przekroczyło możliwości finansowe klubu i tym samym wrócił on do Niemiec. Niemal natychmiast drużynę zasilił inny obywatel tego samego kraju, grający na pozycji bramkarza Lubos Kamenar, który występował w takich klubach jak: Artmedia Petržalka, FC Nantes, Sparta Praga i Celtic. Otrzymał bluzę z numer 1 i wydaje się, że przed początkiem sezonu ma pewne miejsce między słupkami po odejściu Mateusza Abramowicza. Co ciekawe, kilka dni później miejsce Waldemara Grzanki zajął Krzysztof Osiński, który został nowym trenerem bramkarzy.
Dokładnie 14 czerwca wrocławianie wznowili treningi i rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu w jeszcze bardziej okrojonym i odmłodzonym składzie. Karierę piłkarską postanowił zakończyć Marcel Gecov, który był ostatnim zawodnikiem mogącym z powodzeniem występować na pozycji defensywnego pomocnika. Luki po nim nie wypełnił nowo pozyskany Alvarinho, który został wypożyczony do końca sezonu z Jagiellonii Białystok. Nie mając środka pola trener Mariusz Rumak wraz z 21 zawodnikami udał się na obóz przygotowawczy w Szamotułach, który poprzedziło zwycięstwo 2:0 w sparingu z Olimpią Kowary i zerwanie zgody z Wisłą Kraków.
W kolejnym sparingu piłkarze z Wrocławia zostali wypunktowani przez rywala zza miedzy i tegorocznego pretendenta do walki o Puchar Europy Zagłębie Lubin (1:4). Gdyby tego było mało z Dolnym Śląskiem pożegnał się podstawowy zawodnik klubu z Oporowskiej Dudu Paraiba. W kadrze Mariusza Rumaka nie znalazło się miejsce dla 31-letniego obrońcy, który obok Morioki i Dwaliego był trzecim obcokrajowcem bez europejskiego obywatelstwa. Miejsce po nim ma wypełnić Augusto Pereira Loureiro, który może również występować na pozycji defensywnego pomocnika.
Nadzieje na lepszy sezon dał wszystkim Kamil Biliński, który trafił do siatki rywala w kolejnym sparingu z Pogonią Szczecin. Wrocławianie pokonali skromnie Portowców 1:0. Dalej otrzymaliśmy informację o powrocie na Oporowską Łukasza Madeja, który dołączył od razu do swoich kolegów w Szamotułach. Żeby tak kolorowo nie było - Śląsk stracił następnych czterech zawodników. Władze klubu postanowiły o nieprzedłużaniu kontraktów z: Konradem Kaczmarkiem, Ihorem Tyszczenko, Krzysztofem Ostrowskim i Michałem Bartkowiakiem. „Ostry” już w tamtym sezonie sygnalizował, że nadchodzi czas zakończenia jego kariery jako zawodnika (nie jest to w 100% rozstrzygnięte). O wiele ciekawsza wydaje się być sprawa z Michałem Bartkowiakiem, który według doniesień miał zaniedbywać treningi i rehabilitacje.19-letni talent z Wałbrzycha znalazł się przed początkiem sezonu poza kadrą Śląska.
Zgrupowanie w Szamotułach zwieńczyła porażka z mistrzem Izraela Hapoelem Beer Szewa 0:3, a także wieści o pozyskaniu dwóch nowych zawodników na pozycję defensywnego pomocnika: Miguela Goncalvesa i Ostoję Stjepanovicia.
Jak należy podsumować ten miesiąc?
Na pewno dużo się w nim działo. Zostaliśmy już przyzwyczajeni do tego, że klub rok rocznie opuszczają najważniejsi zawodnicy. Tym razem Śląsk został pozbawiony swoich płuc i serca w środku pola. Większość dziur została już zaklejona, ale dalej pozostaje pytanie czy z takim samym (a może lepszym) powodzeniem? Na pewno na niekorzyść drużyny wpływa fakt, że cały okres przygotowawczy pod okiem Mariusza Rumaka przepracował w rzeczywistości tylko Lubos Kamenar...bramkarz. Kilka dni treningu stracił Alvarinho, dalej Augusto i Madej, którzy dołączyli do zespołu już w trakcie zgrupowania. Nie mówiąc o Goncalvesie i Stjepanoviciu, którzy dopiero na dniach podpisali kontrakty. Podczas przygotowań zespół doznał dwóch dotkliwych porażek, najpierw 1:4 później 0:3. A przecież przed nami jeszcze generalny sprawdzian z Wisłą Kraków.
Jak zatem prezentuje się drużyna przed początkiem sezonu?
Bramkarze – jest ich już tylko dwóch: Mariusz Pawełek oraz Lubos Kamenar i to raczej tego drugiego możemy spodziewać się w wyjściowej jedenastce.
Obrońcy – na szczęście bez większych zmian, chociaż na pewno będzie nam brakowało centro strzałów i dośrodkowań Dudu. Obok Celebana i Dwaliego Mariusz Rumak ma do dyspozycji: Pawelca, Zielińskiego, Kokoszkę i Augusto.
Defensywni pomocnicy – miejsce, które jeszcze do niedawna na papierze świeciło pustkami. Teraz na szczęście luka została wypełniona dwoma doświadczonymi zawodnikami. Mimo wszystko, wraz z odejściem Hołoty i Hateleya we Wrocławiu skończyła się pewna epoka.
Ofensywni pomocnicy – poza odejściem Roberta Picha obyło się bez większych strat. Obok Morioki, Grajciara i Dankowskiego Mariusz Rumak ma do dyspozycji Łukasza Madeja i Alvarinho.
Napastnicy – a raczej napastnik. Władze klubu dalej walczą o pozyskanie Bence Mervo, za którego FC Sion zażądał aż 500 000 euro. Dlatego na ten moment nie stać nas na powiedzenie nic więcej, że Śląsk posiada tylko Kamila Bilińskiego (i młodziutkiego Mariusza Idzika).
Przypuszczalny skład: Kamenar – Pawelec, Celeban, Dwali, Augusto – Stjepanović, Goncalves – Alvarinho (Grajciar), Morioka, Madej (Gosztonyi) – Biliński (Mervo?)
Odeszli: Abramowicz, Hołota, Hateley, Wrąbel (na wypożyczeniu), Ostrowski, Dudu, Kaczmarek, Danielewicz, Gecov, Pich, Bartkowiak
Niejasna sytuacja: Mervo, Kiełb
Przedłożono kontrakty: Grajciar, Pawelec
Przyszli: Kamenar, Alvarinho, Augusto, Goncalves, Stjepanović, Madej
Bilans sparingów – 2 wygrane/0 remisów/2 porażki – bramki 4:7