Kamil Biliński: Będziemy mocną drużyną w tym sezonie
Po dzisiejszym treningu udało nam się porozmawiać z Kamilem Bilińskim. Napastnik Śląska Wrocław ocenił letnie przygotowania, opowiedział o zmianach w drużynie, swojej formie i przewidywaniach na nowy sezon.
Jak ocenisz przygotowania do nowego sezonu?
Kamil Biliński: Myślę, że pozytywnie. Odwaliliśmy kawał dobrej roboty. Wyglądamy dobrze i myślę, że to się przełoży na wynik.
Przygotowywaliście się w sparingach głównie z polskimi drużynami. Wyniki były różne. Czy takie wyniki jak wygrana z Pogonią lub remis z Wisłą możecie powtórzyć w meczu o punkty?
Nie można patrzyć na naszą grę pod kątem wyników w sparingach. Trener zawsze szuka nowych rozwiązań. Było dużo rotacji, to nie jest to samo co w meczach ligowych. W każdym meczu wychodzimy po zwycięstwo. Czujemy się mocni. Zaszło dużo zmian w zespole. Chcemy być w górze tabeli.
Jak układa się współpraca z nowymi zawodnikami?
Powoli się doszlifowujemy. Nie jest łatwo ponieważ, oprócz Łukasza, to sami obcokrajowcy. Musi upłynąć trochę czasu, żebyśmy się wszyscy zgrali. Jest jednak coraz lepiej.
W kadrze jest trzech Portugalczyków. Czy nie tworzą oni jakiejś osobnej grupki?
Wiadomo, że jak się przebywa zagranicą, to się przebywa w "swoich" grupach. Są z jednego kraju i głównie trzymają się razem. To normalne i tak raczej będzie. Tym bardziej, że Augusto nie mówi jeszcze za bardzo po angielsku. Tak jak powiedziałem wcześniej, potrzeba trochę czasu, żeby to się wszystko zazębiło.
Ostatnie miejsca Śląska w lidze to taka sinusoida. Na zmianę grupa mistrzowska i spadkowa. Jak będzie w tym sezonie?
Przed sezonem zawsze każdy patrzy w górę tabeli. To mecze zweryfikują naszą siłę. Na początku mamy trudne spotkania. One mogą wykazać nasze miejsce w szeregu. Liczę, że będziemy mocną drużyną w tym sezonie.
Trafiałeś regularnie w sparingach. To jest dobry prognostyk. Czy można liczyć na odblokowanie?
Zobaczymy. Ciężko pracuję na to, żeby być w dobrej formie. Jestem napastnikiem i jestem rozliczany z bramek. Te bramki ostatnio wpadają i cieszę się z tego. Dochodzę do sytuacji strzeleckich. Teraz będzie od trenera zależało kto będzie grał.
Jak odbierasz te wszystko pogłoski o Bence Mervo. Czy konkurencja działa na Ciebie mobilizująco?
Oczywiście. Każdy przy konkurencji się rozwija. Jest to budujące dla każdego zawodnika. Uważam, że to jest dobra i zdrowa rywalizacja, która pomaga każdemu.
Czy mógłbyś w kilku zdaniach zaprosić kibiców na mecz z Lechem?
Do Wrocławia przyjeżdża Lech Poznań, uznana marka w naszym kraju. Ten mecz będzie na pewno emocjonujący. Potrzebujemy kibiców, którzy będą nas wspierać. Mam nadzieję, że licznie stawią na stadionie.