Podsumowanie przygotowań: Przedsezonowe sparingi i transferowe zawirowania
Przygotowując się do nowego sezonu Śląsk Wrocław rozegrał pięć sparingów. Wygrał dwa z nich, dwa przegrał, a jeden zremisował. Ostatnie spotkanie pokazało, że WKS jest gotowy na nowy sezon i od samego początku może być trudnym rywalem na ekstraklasowych boiskach.
Pierwszy ze sparingów miał miejsce 18 czerwca, a przeciwnikiem wrocławian była Olimpia Kowary. Mecz ten, wygrany 2:0 przez wrocławian, rozegrano z okazji 70-lecia istnienia Olimpii, która awansowało niedawno do III ligi. Gole strzelali Miś i Morioka, a w drużynie po raz pierwszy wystąpili Alvarinho oraz Lubos Kamenar.
Kolejny sparing nie był już tak szczęśliwy dla ekipy z Dolnego Śląska. WKS uległ 1:4 Zagłębiu Lubin. Pierwszego gola w spotkaniu i jedynego dla wrocławian zdobył w 18 minucie Piotr Celeban. W dzień przed tym sparingiem przedstawiciele Stowarzyszenia Kibiców Wielki Śląsk poinformowali, że trwająca 28 lat zgoda z Wisłą Kraków została zakończona. Dzień wcześniej z przyjaźni z krakowskimi kibicami zrezygnowali również kibice Lechii Gdańsk.
Trzeci mecz to zwycięstwo Śląska 1:0 z Pogonią Szczecin. W pierwszej połowie Portowcom został przyznany rzut karny po faulu Piotra Celebana na Gyursco. Jednak Mariusz Pawełek obronił uderzenie Frączaka. Druga połowa przyniosła już szczęście wrocławianom, gdy w 78 minucie gola strzelił Kamil Biliński.
Po kolejnym zwycięstwie przyszła kolejna porażka. Tym razem lepszym od WKS-u okazał się mistrz Izraela, Hapoel Beer Szewa. Izraelski klub w minionym sezonie przerwał kilkuletnie panowanie Maccabi Tel Aviv i pokazał na co go wciąż stać w starciu ze Śląskiem. Rywale z Bliskiego Wschodu pokonali wrocławian 3:0, a gol na 2:0 to samobójcze trafienie Piotra Celebana.
Ostatni przedsezonowy sparing piłkarze Śląska Wrocław rozegrali z Wisłą Kraków. Spotkanie to zakończyło się remisem 3:3. WKS do przerwy prowadził 2:1 po golach dwóch obrońców: Laszy Dwaliego i Piotra Celebana. Trzeci gol to trafienie Kamila Bilińskiego z rzutu karnego, który został podyktowany w 50. minucie. Dwie minuty później Biała Gwiazda nie wykorzystała własnej jedenastki, jednak udało jej się odrobić straty i doprowadzić do remisu.
Mecze: wygrane -2, przegrane -2 , remis -1
Gole: trafione -7, stracone -10
Strzelcy bramek: 2 - Biliński, Celeban; 1 - Morioka, Miś, Dwali
Przerwa między sezonami to również zawirowania wokół transferów. Już w połowie maja było wiadomo, że w barwach Śląska w kolejnym sezonie nie wystąpi Tom Hateley. Kilka dni po wiadomości o odejściu Anglika pojawiła się informacja (potwierdzona pod koniec czerwca), że z klubu odejdą również Krzysztof Ostrowski, Konrad Kaczmarek i Ihor Tyszczenko. Jednak o ile Hateley był kluczowym zawodnikiem w ekipie trenera Rumaka, tak Ostrowski, Kaczmarek i Tyszczenko na boiskach pojawiali się bardzo rzadko.
Pod koniec miesiąca dowiedzieliśmy się również o odejściu z wrocławskiego klubu Tomasza Hołoty, który zmienił WKS na drugoligową, niemiecką Arminię Bielefeld oraz o wypożyczeniu bramkarza Śląska Jakuba Wrąbla. Maj przyniósł również dobre wiadomości. Kontrakt z klubem odnowili Peter Grajciar oraz Mariusz Pawelec. Ostatni dzień miesiąca zepsuł jednak trochę nastrój kibicom, gdyż pojawiła się informacja o nie wykupieniu Roberta Picha z drugoligowego FC Kaiserslautern. Pozyskanie zawodnika na stałe przekroczyło możliwości finansowe Śląska.
Następnym transferowym ruchem klubu była wymiana na pozycji bramkarza. Z WKS-u odszedł Mateusz Abramowicz, a na jego miejsce pozyskano Lubosa Kamenara, który z klubem z Wrocławia był już wiązany w zimowym okienku. Nastąpiła również zmiana wśród sztabu szkoleniowego. Pozycję szkoleniowca bramkarzy objął Krzysztof Osiński, który na Miedź Legnicą zamienił na Śląsk. Wraz z początkiem zgrupowania pojawiła się informacja o nie stawieniu się na nim Marcela Gecova. Czech poprosił o rozwiązanie kontraktu i spowodował nie lada problemy na pozycji defensywnego pomocnika, bo wcześniej z wrocławską ekipą pożegnali się już Hateley i Hołota. Na następny dzień pojawiła się już pozytywna informacja o pozyskaniu z Jagiellonii Białystok Alvarinho. Portugalski skrzydłowy został wypożyczony na rok z opcją pierwokupu.
Nowy sezon ekstraklasy przynosi również nowe przepisy. Na boisku w jednej drużynie może występować tylko dwóch zawodników spoza Unii Europejskiej. Prawie pewną pozycję w drużynie trenera Rumaka mają Morioka i Dwali. Taka sytuacja przyczyniła się do decyzji o odejściu ze Śląska Dudu Paraiby. Obrońca podpisał umowę z cypryjskim Apollonem Limassol i po trzech latach odchodzi z Wrocławia. Miejsce po Portugalczyku ma wypełnić Augusto, który jest trzecim wzmocnieniem klubu przed zbliżającym się sezonem. Dzień po transferze Augusto usłyszeliśmy o powrocie do Śląska Łukasza Madeja, który poprzedni sezon spędził w Górniku Zabrze. Śląsk łata również dziury na pozycji defensywnego pomocnika kontraktując dwóch zawodników grających na tej pozycji: Filipe Miguela Goncalvesa oraz Ostoję Stiepanovica. Dalej niepewna jest sytuacja Bence Mervo. Węgier występował w poprzednim sezonie w Śląsku na zasadzie wypożyczenia, które wygasło 30 czerwca. Jego dalsza gra we Wrocławiu jest uzależniona od uzyskania porozumienia między WKS-em a FC Sion w sprawie wykupu. Utrata Mervo powoduje spore problemy na pozycji napastnika.