Podsumowanie kolejki: Mocne uderzenie gospodarzy
Za nami 1. seria gier Lotto Ekstraklasy. W zakończonej dzisiaj, pierwszej kolejce nowego sezonu atutu własnego boiska nie wykorzystały jedynie Legia i Śląsk. Sześć pozostałych spotkań kończyło się wygraną gospodarzy.
Pierwszy gwizdek nowej kampanii rozbrzmiał na stadionie w Płocku, gdzie miejscowa Wisła po 9-latach wróciła do ekstraklasy. Podopieczni Marcina Kaczmarka po golach Szymińskiego i Furmana pokonali faworyzowaną Lechię Gdańsk. Gdańszczanie walkę o tytuł rozpoczęli więc od potknięcia. Celujący w mistrzostwo Lech po bezbarwnym i nudnym meczu bezbramkowo zremisował we Wrocławiu ze Śląskiem.
Gol Mariusza Stępińskiego zapewnił Niebieskim wygraną 2:1 w starciu z Górnikiem Łęczna. Reprezentacyjny napastnik, który na boiskach we Francji nie zagrał ani minuty, wszedł na murawę w drugiej połowie i strzałem głową w doliczonym czasie gry przesądził o wyniku spotkania. Podobny rezultat padł w Krakowie, gdzie Wisła walczyła z Pogonią. Biała Gwiazda prowadziła już od 3. minuty. Do wyrównania, po pół godzinie gry doprowadził Jarosław Fojut. Kiedy wydawało się, że rywalizacja zakończy się podziałem punktów, znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Rafał Pietrzak. Dla wychowanka Zagłębia Sosnowiec było to premierowe trafienie w ekstraklasie.
Remis padł w spotkaniu Legii z Jagiellonią. To był przedziwny mecz. W pierwszej połowie grę kontrolowali gospodarze. Na drugą połowę odmienieni wyszli podopieczni Michała Probierza. Do wyrównania doprowadził Fedor Černych, który wykorzystał błąd Jakuba Rzeźniczaka. Już w pierwszej kolejce mistrzowie Polski stracili więc punkty.
Niedziela to istny pogrom przyjezdnych. Ledwie 31 minut potrzebowało Zagłębie by roznieść na własnym terenie Koronę. Kielczanie w pół godziny stracili aż cztery gole. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. Zawodnicy Tomasza Wilmana pozostawili po sobie fatalne wrażenie, będą jednym z głównych kandydatów do spadku.
Aż sześć bramek oglądali kibice przy ul. Kałuży. Pasy rozgromiły 5:1 Piasta Gliwice. Oba zespoły „reprezentowały” Polskę w Lidze Europejskiej. Oba już zakończyły swoją przygodę. Cracovia potrafiła się otrząsnąć, gliwiczanie tkwią w marazmie,z którego już uciekł trener Radoslav Latal. W spotkaniu kończącą pierwszą serię gier nowego sezonu Bruk-Bet Nieciecza pokonała na własnym obiekcie beniaminka z Gdyni. Oba gole dla Słoni zdobyli sprowadzeni przed tym sezonem obcokrajowcy.
Wisła Kraków - Pogoń Szczecin 2:1
Paweł Brożek 3, Rafał Pietrzak 82 - Jarosław Fojut 32
Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok 1:1
Michaił Aleksandrow 45 - Fedor Černych 56
Ruch Chorzów - Górnik Łęczna 2:1
Jakub Arak 64, Mariusz Stępiński 90 - Wojciech Skaba 88 (s)
Śląsk Wrocław - Lech Poznań 0:0
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Arka Gdynia 2:0
Vladislavs Gutkovskis 9, Samuel Štefánik 79
Wisła Płock - Lechia Gdańsk 2:1
Przemysław Szymiński 23, Dominik Furman 77 (k) - Marco Paixão 15
Zagłębie Lubin - Korona Kielce 4:0
Łukasz Piątek 1, Krzysztof Janus 16 (k), Maciej Dąbrowski 24, Krzysztof Piątek 31
Cracovia - Piast Gliwice 5:1
Miroslav Čovilo 4, 70, Mateusz Szczepaniak 44, Deleu 62, Marcin Budziński 87 - Bartosz Szeliga 76
1.Zagłębie Lubin 1 3 4-0
2.Cracovia 1 3 5-1
3.Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1 3 2-0
4.Wisła Płock 1 3 2-1
5.Wisła Kraków 1 3 2-1
6.Ruch Chorzów 1 3 2-1
7.Lech Poznań 1 1 0-0
8.Legia Warszawa 1 1 1-1
9.Śląsk Wrocław 1 1 0-0
10.Jagiellonia Białystok 1 1 1-1
11.Lechia Gdańsk 1 0 1-2
12.Górnik Łęczna 1 0 1-2
13.Pogoń Szczecin 1 0 1-2
14.Arka Gdynia 1 0 0-2
15.Korona Kielce 1 0 0-4
16.Piast Gliwice 1 0 1-5