Oceny: Bez fajerwerków, pozytywem Morioka i debiutanci

Piątkowy mecz Śląska z Lechem zakończony bezbramkowym remisem był, delikatnie mówiąc, dość przeciętnym piłkarskim widowiskiem. Odpowiednio do poziomu spotkania ocenieni zostali poszczególni piłkarze. Mały plus od dziennikarzy dostał Ryota Morioka i większość "nowych".
Portal gol24.pl swój artykuł zatytułował: Najlepszy Morioka i długo, długo nic. Konsekwentnie pokazują to oceny – jedynie Japończyk w dziesięciostopniowej skali otrzymał siódemkę. Wrocławski Tsubasa zdążył już przyzwyczaić kibiców, że poniżej pewnego poziomu nie schodzi i właśnie za tą, wyróżniającą się na tle reszty drużyny, jakość został doceniony (Temu założył siatkę, innego ograł balansem ciała. W drugiej połowie oddał też dwa bardzo groźne strzały.) Pozytywnie oceniono również większość debiutantów. Solidny w piątkowym meczu Augusto dostał szóstkę (z prognozą, że będzie z niego pożytek, ustawia się lepiej od Dudu, choć też w ataku jest mniej widoczny, a technikę ma niezłą). Taką samą notę otrzymał występujący w środku pola Filipe Goncalves. Według dziennikarzy jedyną wadą Portugalczyka jest słaba kondycja, poza tym ma duże szanse, żeby być godnym następcą Hateleya i Hołoty. Najsłabiej wypadł trzeci piłkarz z kraju mistrzów Europy. Straty Alvarinho skwitowano stwierdzeniem nie sposób odmówić mu ambicji, ale umiejętności i rozumu już tak. Problemy z koncentracją w inauguracyjnym spotkaniu miał także Mariusz Pawełek. Wybicie piłki prosto pod nogi napastnika Lecha czy taniec z piłką we własnym polu karnym mogły skończyć się dla zielono-biało-czerwonych źle. Trener Rumak na pomeczowej konferencji przypomniał, że Pawełek zagrał na zero z tyłu, jednak gol24 surowo ocenił sytuację w bramce WKS-u: Jeśli Kamenar przegrywa rywalizację z Pawełkiem, to oznacza, że Śląsk nie ma bramkarza. Słabe noty zebrali jeszcze Paweł Zieliński oraz debiutujący Ostoja Stjepanović (nic nie zepsuli, ale i nic specjalnego zespołowi nie dali). Reszta zawodników spisała się na „szóstki” – profesorowie (w drugiej połowie) Celeban i Dwali, Adam Kokoszka oraz „piątki” – Peter Grajciar i ponownie broniący barw WKS-u Łukasz Madej (wyróżniał się w pierwszych 45 minutach, ale po przerwie znikł).
Bardziej krytyczny w ocenach jest katowicki Sport. Dziennik pozytywnie nie wyróżnił nikogo, a najwyższą ocenę 5/10 dostali ex aequo Morioka, Augusto, Madej i… Alvarinho.
Prezentujemy pomeczowe oceny dziennikarzy gol24.pl i Sportu:
Mariusz Pawełek: 4/10 i 4/10 średnia: 4/10
Paweł Zieliński: 4/10 i 4/10 4/10
Piotr Celeban: 6/10 i 3/10 4,5/10
Lasza Dwali: 6/10 i 5/10 5,5/10
Augusto: 6/10 i 5/10 5,5/10
Filipe Goncalves: 6/10 i 4/10 5/10
Adam Kokoszka: 6/10 i 3/10 4,5/10
Alvarinho: 4/10 i 5/10 4,5/10
Łukasz Madej: 5/10 i 5/10 5/10
Peter Grajciar: 5/10 i 4/10 4,5/10
Ryota Morioka: 7/10 i 5/10 6/10
Ostoja Stjepanović: 4/10
Mariusz Idzik i Kamil Dankowski – bez oceny (grali za krótko)