Kokoszka: Na wyniki trzeba będzie poczekać
własne | skomentuj (2)
Zostawiliśmy dzisiaj na boisku sporo zdrowia. Każda drużyna, która przyjeżdża tutaj na Łazienkowską z myślą o jednym punkcie przeważnie takie mecze przegrywa. - powiedział świeżo po zakończeniu spotkania Adam Kokoszka.
Środkowy obrońca, który przez Mariusza Rumaka jest raczej wystawiany w roli defensywnego pomocnika stwierdził, że w grze ofensywnej jest jeszcze dużo do poprawy. - Zobaczymy pod koniec rozgrywek, ile to jedno oczko w meczu z Legią będzie warte. Cierpliwie czekaliśmy dzisiaj na swoją sytuację. Taką sobie stworzyliśmy, jednak nie strzeliliśmy bramki. Musimy popracować na tym, żeby więcej sytuacji kreować z przodu.
Śląsk zdobył z Legią swój drugi punkt i zanotował drugie z rzędu czyste konto. - Na plus zdecydowanie możemy zaliczyć drugi mecz z rzędu bez starty bramki. Lepiej ciężkie mecze zremisować niż przegrać. - komentuje ów temat Kokoszka.
Drużynę Śląska opuściło wraz z końcem sezonu sporo piłkarzy, ale włodarze klubu nie przesiadywali podczas przerwy między rozgrywkami na wakacjach. WKS zatrudnił trzech Portugalczyków, którzy weszli do zespołu z przytupem, lecz widać, że współpraca między zawodnikami nie układa się najlepiej przez braki w komunikacji. - Latem było dużo zmian w zespole, więc teraz przed nami dużo pracy. Mamy spory materiał do poprawy. Sezon dopiero się zaczyna i my również się rozkręcamy. Na dobrą grę i wyniki będzie trzeba jeszcze poczekać. Legii dzisiaj ciężko było stworzyć sobie sytuacje, a jeśli już zagrażali naszej bramce, to były to przypadkowe akcje.