Przegląd prasy: Gosztonyi rozstaje się z Wrocławiem
Dziś media piszące o Śląsku skupiają się głównie na rozwiązaniu umowy pomiędzy węgierskim pomocnikiem Andrasem Gosztonyi, a wrocławskim klubem. Poza tematami czysto sportowymi w prasie można poczytać też o konflikcie na linii miasto-współwłaściciele Śląska.
Przegląd Sportowy informuje o zerwaniu kontraktu pomiędzy Śląskiem , a Andreasem Gosztonyi. Jak donosi portal, do rozwiązania porozumienia doszło za porozumieniem stron. Przyczyną podjęcia takiej decyzji ma być fakt, że w ostatnim czasie Węgier stracił miejsce w podstawowym składzie i nie wykazywał się zbyt dużą chęcią zmiany tej sytuacji. Gosztonyi nie spełnił oczekiwań trenera Mariusza Rumaka, który już w końcówce sezonu 2015/16 sadzał pomocnika na ławce rezerwowych.
Jak pisze PS, 26-letni Madziar to drugi skrzydłowy pożegnany przez wrocławian w letnim oknie transferowym. Wcześniej śląski klub rozstał się z Jackiem Kiełbem, którego forma była mocno rozczarowująca. W ostatnich tygodniach wrocławianie pozyskali trzech nowych graczy do gry na flankach: Sito Rierę, Joana Romana i Mario Engelsa.
Sportowe fakty również podejmują temat odejścia Węgra z wrocławskiej drużyny. SF powołują się na słowa Mariusza Rumaka który kilka dni temu poinformował, że Andras Gosztonyi może sobie szukać nowego klubu. - Dostał informację, że do końca okienka powinien sobie razem z menadżerem znaleźć klub. Jak doszło do nas dwóch skrzydłowych, jest Alvarinho i Łukasz Madej, to jest ograniczona liczba miejsc. Nie chodzi o to, żeby kogoś blokować. To dobry chłopak, dobry piłkarz, ale nie zaaklimatyzował się, nie pokazał swoich umiejętności w Polsce. Jeżeli jest ambitny, to na pewno będzie chciał wrócić do swojego kraju czy gdzieś podjąć rywalizację w innym klubie.
Zupełnie inny temat poruszył natomiast wrocławski Sport. Portal donosi o wielkim konflikcie na linii miasto-współwłaściciele Śląska. Jak pisze Sport, właścicielami Śląska są trzej biznesmeni z Wrocławskiego Konsorcjum Sportowego: Marek Nowara, Stanisław Han, Rafał Holanowski oraz gmina Wrocław. Od pewnego czasu współpraca między właścicielami wrocławskiego klubu nie układa się najlepiej.
W kwietniu doszło do kluczowego wydarzenia właścicielskiego. Marek Nowara odsprzedał swoje 17 procent akcji Śląska Iliasowi Filippidisowi, biznesmenowi greckiego pochodzenia (…). Filippidis to wrocławski deweloper, właściciel licznych nieruchomości w centrum miasta, mający dobre relacje z magistratem. Wcześniej biznesmen ratował Śląsk, udzielając mu dwumilionowej pożyczki. A w maju tego roku pomógł miastu w przejęciu Śląska, gdyż do władz Konsorcjum wprowadził osoby związane z ratuszem. Do zarządu Konsorcjum desygnował Ryszarda Krawczyka, dyrektora wydziału do spraw obsługi urzędu miejskiego, natomiast do rady nadzorczej Zbigniewa Korzeniowskiego, doradcę prezydenta Rafała Dutkiewicza.
Krawczyk, mający reprezentować Konsorcjum, nie stawił się na zwołanym walnym zgromadzeniu właścicieli. W efekcie podczas walnego miasto bez problemów zamieniło 6 mln zł pożyczki udzielonej w 2012 roku Śląskowi na akcje i ponownie zostało większościowym akcjonariuszem spółki. Dzięki temu miejskie udziały w Śląsku wzrosły do 54,46 procent. Konsorcjum posiada ich nieco ponad 45 procent. Aktualnie konsorcjum domaga się unieważnienia walnego zgromadzenia, podczas którego doszło do zmiany pożyczki na akcje.