Debiutanci pod lupą
W meczu z Miedzią po raz pierwszy mieliśmy okazje zobaczyć w barwach Śląska aż czterech zawodników. Występ Mario Engelsa, Sito Riery oraz Joana Romana był zaplanowany i oczekiwany, natomiast pewnym zaskoczeniem było pojawienie się na boisku Konrada Poprawy. To 18-letni boczny obrońca ŁKS-u, który ma zasilić drużynę juniorów starszych Śląska. Ze względu na uraz Mariusza Pawelca wszedł na boisko już w I połowie i zagrał najdłużej z czwórki obserwowanych graczy.
Młody obrońca wydawał się być zaskoczony debiutem jak i szybszym niż planowano wejściem na boisko. Wyczuli to rywale i jego stroną przeprowadzili kilka groźnych akcji. w końcówce meczu trochę ochłonął i zaliczył udane interwencje.
Stranierri wypadli dobrze, jednak trzeba zaznaczyć, że grali po 30-35 minut i ciężko wyrokować, jak sprawdziliby się w dłuższym wymiarze czasowym. Engels pokazał, że jego atutem powinna być siła i motoryka. Przeprowadził kilka groźnych akcji skrzydłem, groźnie dośrodkowywał. Zaliczył dwa przechwyty.
Roman pokazał niezła technikę, inklinację do gry kombinacyjnej. Uczestniczył w wielu akcjach, często odgrywał "z klepki" szukał pozycji do gry.
Najefektywniej wypadł Riera. Również aktywny w ataku, dobrze podawał, a na dodatek zaliczył dwie asysty - jego dośrodkowania skutecznie wykańczał Biliński.
