Zapowiedź 8. kolejki Ekstraklasy
Pierwszą przerwę reprezentacyjną w tym sezonie zakończy piątkowe spotkanie Cracovii z Lechią Gdańsk. Hitem ósmej serii gier bez wątpienia będzie starcie lidera Jagiellonii Białystok z notabene ostatnią drużyną w tabeli Wisłą Kraków. W poniedziałek Śląsk podejmie u siebie Ruch Chorzów.

Cracovia – Lechia Gdańsk, piątek 18.00
Zacznijmy od Lechii, która od początku tego sezonu spisuje się co najmniej na miarę oczekiwań. Po siedmiu kolejkach gdańszczanie zajmują czwarte miejsce w tabeli z dorobkiem 13 punktów (aż 5 drużyn posiada obecnie taką samą liczbę punktów). Z kolei Pasy, które miały podtrzymać dobrą formę z zeszłego sezonu plasują się jak na razie w dolnych lub środkowych rejonach tabeli. Mimo to ciężko jednoznacznie wskazać zdecydowanego faworyta tego pojedynku, dlatego sprawiedliwie będzie postawić w tym spotkaniu na bramkowy remis.
Zagłębie Lubin – Wisła Płock, piątek 20.30
Starcie rewelacji tego sezonu z pierwszoligowym beniaminkiem. Podopieczni Piotra Stokowca prezentują od początku rozgrywek bardzo wysoką formę. Kluczem do sukcesu Zagłębia stały się hurtowo zdobywane bramki i odpowiedzialna gra w defensywie, która zezwoliła rywalom znaleźć drogę do siatki tylko dwa razy. Wisła Płock nie uda się więc w podróż do Lubina w roli faworyta. Ostatnia wizyta nafciarzy na Dolnym Śląsku przyniosła bezbramkowy remis we Wrocławiu. Podobny wynik uzyskany w piątkowym meczu byłby na pewno sporym sukcesem.
Piast Gliwice – Górnik Łęczna, sobota 15.30
Mecz sąsiadów z tabeli z kolejno 14. i 15. miejsca. Wicelider z zeszłego sezonu nie jest w tym momencie nawet cieniem samego siebie. Zawodnicy Piasta zgubili w trakcie przygotowań swoją formę i notorycznie notują spadek w ligowej tabeli. Z kolei Górnik Łęczna, który rzutem na taśmę zdołał utrzymać się w Ekstraklasie zamierza chyba ponownie dostarczyć swoim kibicom horroru do samego końca. Faworytem tego spotkania wydają się być gliwiczanie, którym zwycięstwo jest dużo bardziej potrzebne.
Korona Kielce – Arka Gdynia, sobota 18.00
Mecz dwóch zespołów, które zaskakują chyba wszystkich. Korona skazywana podobnie jak w zeszłym sezonie na pożarcie przegrała dotychczas tylko dwa spotkania i z dorobkiem 12 punktów zajmuje 6. miejsce w tabeli. Jeszcze większe zaskoczenie wzbudza fenomenalna w ostatnich spotkaniach gra zawodników Arki Gdynia. Beniaminek z pierwszej ligi zawitał do Ekstraklasy z niemałym przytupem i na tę chwilę nie zanosi się aby miał dokądś wracać. Remis dla Arki, która na wyjazdach radzi sobie jeszcze trochę gorzej będzie na pewno korzystnym wynikiem.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Legia Warszawa, sobota 20.30
Kto by przypuszczał, że po siedmiu kolejkach Ekstraklasy Słonie będą wyżej w tabeli niż Legia? A jednak i to o całe pięć pozycji. Zawodnicy z Niecieczy grają w tym sezonie skuteczny futbol, który dał im już cztery zwycięstwa w lidze. Ich atutem jest przede wszystkim gra przed własną publicznością. Z takim zespołem borykać się będzie tegoroczny uczestnik Ligi Mistrzów Legia Warszawa, która w Ekstraklasie jeszcze sobie nie radzi (stosunek bramkowy 7-7). Mimo to faworytem tego spotkania bez wątpienia pozostaje obecny Mistrz Polski, który musi gonić czołówkę stawki.
Lech Poznań – Pogoń Szczecin, niedziela 15.30
Tegoroczny zdobywca Superpucharu Polski zaliczył niemały falstart na początku sezonu, który skończył się zwolnieniem trenera Jana Urbana. Obecna gra Lecha zdaje się zaprzeczać jakoby na jej stadionie urządzane były mini gierki treningowe dla przyjezdnych drużyn. Zderzenie z Portowcami, którzy zajmują obecnie 8. miejsce w tabeli powinno dostarczyć wszystkim odpowiedzi na to pytanie. Remis z niewielkim wskazaniem na Lecha?
Jagiellonia Białystok – Wisła Kraków, niedziela 18.00
Bez wątpienia hit 8. kolejki Ekstraklasy pomimo, że lider zagra z ostatnią drużyną w tabeli. Odmieniona Wisła, która przegrała sześć kolejnych spotkań (posiadająca najgorszy bilans bramkowy 6-17) powalczy z całych sił o 3 punkty na bardzo trudnym terenie. W Białymstoku szykuje się niemałe widowisko i być może kolejny grad bramek. Na papierze faworytem pozostaje Jagiellonia.
Śląsk Wrocław – Ruch Chorzów, poniedziałek 18.00
Ósmą serię gier zakończy spotkanie Śląska Wrocław z Ruchem Chorzów. Niebiescy nie zachwycają w obecnym sezonie. Z drugim po Wiśle najgorszym stosunkiem bramkowym (8-14) zajmują 13. miejsce w tabeli. Śląsk uskrzydlony wysokim zwycięstwem w Krakowie oraz Oławie, a także dozbrojony o kilku nowych zawodników na pewno postawi trudne warunki przyjezdnym. Twierdza Wrocław w tym sezonie nie została jeszcze zdobyta i przed meczem z Ruchem nic nie wskazuje na to, aby miało to ulec zmianie.