Zapowiedź meczu: Pora na zwycięstwo u siebie
Po przerwie reprezentacyjnej wraca liga. W 8. kolejce Lotto Ekstraklasy Śląsk zagra na własnym stadionie z Ruchem Chorzów. Początek spotkania w poniedziałek o godzinie 18.
Podopieczni trenera Rumaka wysokim zwycięstwem w Krakowie w poprzedniej serii gier rozbudzili wyobraźnię kibiców. Pięć trafień w spotkaniu z Wisłą dało nadzieję, że dzisiaj wrocławianie zdobędą pierwsze w tym sezonie gole u siebie. Przy Reymonta zielono-biało-czerwoni imponowali skutecznością, Ryota Morioka dwoma bramkami dał sygnał, że powoli wraca do formy, a na napastnika nr 1 zespołu wyrasta Kamil Biliński (wychowanek WKS-u po otrzymaniu szansy nie zwalnia tempa i w ostatnim sparingu z Miedzią Legnica dwukrotnie wpisał się na listę strzelców). Trener Rumak przed meczem z Ruchem w końcu nie ma kłopotu niedoboru, a raczej bogactwa – jak sam przyznał na przedmeczowej konferencji prasowej, z 20 dostępnych piłkarzy będzie musiał wybrać 18, oprócz Augusto wszyscy są zdrowi i gotowi do gry. Niewykluczone, że na boisku pojawią się ostatnio pozyskani Sito Riera, Joan Roman lub Mario Engels, którzy dodatkowo mają wzmocnić siłę ofensywną Śląska. Poza tym możliwa jest zmiana ustawienia i gra dwójką napastników Biliński-Mervo. Nic dziwnego, że STS daje wrocławianom duże szanse na wygraną w dzisiejszym meczu. Kurs na zwycięstwo Śląska wynosi 1.80, na remis – 3.30, natomiast na przegraną – 3.96.
Zespół z Chorzowa, jak zauważył sam Waldemar Fornalik, jest w trakcie zmian. Po odejściu Mariusza Stępińskiego Niebiescy nie wygrali jeszcze meczu (chociaż i z nim od początku sezonu wygrali tylko dwa), co poskutkowało miejscem w dolnej części ligowej tabeli. Ostatnio do drużyny dołączyli jednak Jarosław Niezgoda i Eduards Visnakovs, dlatego dzisiaj trener chorzowian będzie dysponować większym potencjałem ofensywnym. Mimo to jest wątpliwe, czy zdecyduje się na grę dwójką z przodu, której próbował w wygranym niedawno 15:0 sparingu z Racławią Racławice Śląskie. Wiadomo natomiast, że we Wrocławiu nie zagra pauzujący za kartki lewy obrońca, Paweł Oleksy. Jego miejsce ma zająć ktoś z trójki: Michał Koj, Marcin Kowalczyk, Łukasz Moneta.
Niektórzy zawodnicy Niebieskich pamiętają Wrocław z gry w koszulce Śląska (Grodzicki, Kowalczyk, Ćwielong). Ten ostatni przyznał w rozmowie z oficjalną stroną klubu z Cichej, że miło wspomina czas spędzony we Wrocławiu, jednak dzisiaj, jako piłkarz Ruchu, chciałby tu wygrać.
W poprzednim sezonie oba zespoły mierzyły się ze sobą dwa razy. W Chorzowie Ruch wygrał 1:0, natomiast we Wrocławiu padł bezbramkowy remis.
Kurs STS
Śląsk: 1.80 Remis: 3.30 Ruch: 3.96