Oceny za mecz z Ruchem Chorzów
przegladsportowy.pl, gol24.pl, naszemiasto.pl | skomentuj (0)
Wrocławska Twierdza została niestety zdobyta. Podopieczni Waldemara Fornalika wykorzystali niefrasobliwość zawodników Śląska Wrocław w defensywie oraz brak skuteczności pod bramką Lecha. O wyniku meczu mógł przesądzić Ryota Morioka w pierwszej połowie.
Mariusz Pawełek (3.5/10) – byłby to przyzwoity mecz naszego golkipera, gdyby nie błąd przy pierwszej bramce dla Ruchu. Pawełek niepotrzebnie wychodził z bramki i dał się łatwo przelobować Ćwielongowi.
Mariusz Pawelec (3/10) – najsłabszy mecz Pawelca w tym sezonie. Mario zaliczył bardzo dużo niewymuszonych strat i niewiele udanych interwencji w defensywie.
Piotr Celeban (4.5/10) – nie uchronił swojego zespołu przed stratą pierwszego gola.
Adam Kokoszka (4/10) – podobnie jak Piotr Celeban. Kokoszka próbował ponadto dalekich zagrań za plecy obrońców, które często nie trafiały pod nogi kolegów z drużyny.
Lasza Dwali (3.5/10) – wyraźnie dawały się we znaki jego braki w grze ofensywnej. Rajdy wzdłuż bocznej linii boiska kończyły się w chwili zejścia na słabszą nogę.
Filipe Goncalves (4/10) – ewidentnie ustępował swojemu koledze z zespołu grającemu na tej samej pozycji. Portugalczyk często cofał się po piłkę i próbował rozgrywać, lecz nieraz kończyło się na niedokładnym przyjęciu w środku pola.
Ostoja Stjepanović (6/10) – harował jak wół odbierając piłkę rywalom i przecinając podania kierowane do zawodników ofensywnych z Chorzowa.
Łukasz Madej (3/10) – niemal niewidoczny. Został stłamszony przez swojego byłego kolegę z drużyny Piotra Ćwielonga.
Ryota Morioka (4.5/10) – Japończyk mógł przesądzić o wyniku spotkania w pierwszej połowie, gdy wypracował sobie 100% okazję. Koniec końców Tsubasa strzelił bramkę, ale po rzucie karnym.
Alvarinho (2/10) – widać było, że w pewnym momencie Portugalczykowi puściły nerwy. Alvaro podejmował złe decyzje, niepotrzebnie wchodził w drybling, a przede wszystkim nie podawał do lepiej ustawionych kolegów z zespołu.
Kamil Biliński (5.5/10) – został dosyć niespodziewanie zmieniony przez trenera Rumaka, choć rozgrywał całkiem udane zawody. Napastnik Trójkolorowych wychodził na czyste pozycje i stwarzał zagrożenie pod bramką Lecha.
Mario Engels (6/10) – podobnie jak pozostała dwójka nowych zawodników zaliczył udany debiut. Często próbował rajdów na pole karne rywala.
Sito Riera (6.5/10) – zastąpił na boisku Kamila Bilińskiego. W Oławie Hiszpan zaliczył dwie asysty a w premierowym spotkaniu w Ekstraklasie wywalczył rzut karny po jednym z prostopadłych podań.
Joan Roman (6/10) – widać u tego młodego zawodnika bardzo duże umiejętności techniczne. Wyróżniał się przede wszystkim dobrą kombinacyjną grą z kolegami z zespołu i ciekawymi zagraniami za plecy obrońców do wybiegających zawodników.