Pokonać Śląsk? To proste jak Drutex

22.09.2016 (22:28) | autor : Banan | skomentuj (11)

Miała być walka, rehabilitacja, tymczasem czekamy na kolejne wyciąganie wniosków. Śląsk odpadł w 1/8 finału Pucharu Polski z zespołem z I-ligi Drutex-Bytovią Bytów w sposób przekonywujący, aż 0:3 (0:2). Poprzednio tak wysoko z rywalem z niższej ligi Śląsk przegrał w 1982 r., kiedy to uległ po dogrywce 0:3 trzecioligowej Lechii Gdańsk. Mieliśmy w przeszłości bohaterów z Wągrowca (odpadnięcie z PP z Nielbą), doczekaliśmy się nowych – z Bytowa. Piotr Celeban i Mariusz Pawelec (chociaż w Bytowie siedział tylko na ławce rezerwowych) - mają na koncie obie wpadki. Dla Śląska to już trzecia porażka z rzędu, trzeci mecz bez gola z gry, drugi bez bramki w ogóle.



 

Trener Mariusz Rumak zapowiadał zmiany w składzie w porównaniu z fatalnym meczem przeciwko Jagiellonii i rzeczywiście ustawienie Śląska uległo sporej zmianie. Na ławce zasiedli Alvarinho, Ostoja Stjepanović, Royota Morioka i Bence Mervo. Od pierwszej minuty znalazło się miejsce dla Kamila Dankowskiego (lewa obrona), Łukasza Madeja (lewe skrzydło), Mario Engelsa (prawe skrzydło) i Sito Riery (atak). Do środka pola został przesunięty Adam Kokoszka.

Te roszady zdały się na nic. Wrocławianie już w 11. minucie zostawili gospodarzom zdecydowanie za dużo miejsca, Filipe Goncalves próbował ratować sytuację wybiciem z własnego pola karnego, ale zrobił to na tyle nieudolnie, że piłka trafiła pod nogi Marka Opałacza, który oddał mocny strzał lewą nogą. Mariusz Pawełek prawdopodobnie nie miałby problemów z obroną, ale próbujący wybić piłkę Piotr Celeban zmylił bramkarza Śląska, który bezradnie odprowadził piłkę wzrokiem. Cała akcja Drutex-Bytovii pokazała, że defensywa wrocławian jest nadal w formie (bez formy?) z meczu z Jagą.

Niecałą minutę później mogło być już 2:0. Goncalves w ostatnich spotkaniach zawodzi, tym razem Portugalczyk stracił piłkę w środku pola i Michał Efir znalazł się sam przed Pawełkiem. Na szczęście po pierwsze były Legionista ten pojedynek przegrał, po drugie był na spalonym.

Śląsk prowadził grę w Bytowie, dłużej utrzymywał się przy piłce, aktywni byli Łukasz Madej i Joan Roman, ale to gospodarze byli bardziej skuteczni. Goście podobnie jak w ostatnich meczach mieli spore problemy ze stwarzaniem sobie okazji do strzelenia bramki. Ta padła po raz drugi dla bytowian, którzy wykorzystali rzut karny, którego być jednak nie powinno, bo piłka Goncalvesa po rzucie rożnym trafiła w twarz, a nie jak uznał sędzia – w rękę. Już w doliczonym czasie gry arbiter nieco zrewanżował się za tę decyzję i tym razem podyktował wątpliwą jedenastkę dla Śląska. Koszmar Śląska trwał jednak nadal, bo Sito Riera karnego nie wykorzystał, Hiszpan strzelił fatalnie – wprost w interweniującego Gerarda Bieszczada. Była to prawdopodobnie decydująca akcja meczu.

W przerwie w szatni został bezbarwny Mario Engels, zastąpił go Alvarinho. Gospodarze po zmianie stron szybko stworzyli sobie dwie dogodne okazje do podwyższenia prowadzenia. W 47. minucie na 3:0 powinien podwyższyć Jakub Bąk, który otrzymał świetne podanie od Sebastiana Kamińskiego z głębi pola. Na szczęście dla Śląska – Bąk fatalnie chybił, mając przed sobą tylko Pawełka. Kilkadziesiąt sekund później bramkarz WKS-u obronił groźny strzał zza pola karnego.

Bytovia przez większość spotkania dzielnie i skutecznie się broniła, ograniczając się do kontr. Jedna z takich akcji dobiła wrocławian. Bąk tym razem wykorzystał i świetne podanie i wielbłąd Pawełka, który niepotrzebnie wybiegł poza pole karne, nie porozumiał się z Dankowskim. Bąk nie miał problemów z wpakowaniem piłki do pustej bramki.

Warto odnotować, że jeszcze przy stanie 0:2 swoją dobrą akcje zaliczył Alvarinho i byłaby to bliźniacza bramka do tej z Nowego Sącza, z tą różnicą, że Bieszczad był tego dnia nie do pokonania. Przekonał się o tym też wprowadzony w miejsce Romana Royota Morioka, który w swoim stylu strzelił z 16 metrów, ale golkiper gospodarzy świetnie sparował piłkę na rzut rożny. Kilka chwil później uśmiechnęło się do niego szczęście, bo piłka po strzale Japończyka trafiła w poprzeczkę.

Drutex-Bytovia Bytów 3:0 (2:0) Śląsk Wrocław
Opałacz 11’, Wróbel 33’, Bąk 67’

Drutex-Bytovia: Bieszczad - Wróbel, Cseh, K. Bąk - Kamiński, Mandrysz, Rzuchowski, Opałacz - J. Bąk, Efir (80’ Formela), Monterde (62’ Klichowicz)

Śląsk: Pawełek - Zieliński, Celeban, Dwali, Dankowski - Kokoszka, Goncalves - Madej, Roman (59’ Morioka), Engels (46’ Alvarinho) - Riera

Żółte kartki: Opalacz (Drutex-Bytovia), Goncalves (Śląsk)
Sędziował: Łukasz Bednarek



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~Max (2016-09-23 11:01:46)
To może wystawimy działaczom i piłkarzom żółtą kartkę w postaci pustych trybun. Akcja "PUSTE TRYBUNY" albo zacznijcie grać panowie.
~X (2016-09-23 07:49:12)
To może ja pierwszy przypomnę hasło:
Na Rumaku do pierwszej ligi !!!
~redvipera (2016-09-22 23:40:09)
Kabare to to nasza obrona jak mozna ciagle sie na tych samych slabeuszach opierac kokoszka pawelec czy Celeban ktory nie jest nawet cieniem z mistrzowskiego sezonu. Ciagle zawodzili w obronie ale dalej sa filarem naszej defensywy nie rozumiem tego wogole. szukamy wzmocnien ofensywnych a obrony nie mamy. Tak to bronic moga w rezerwach a nie ekstraklasie.
~Kibic (2016-09-22 23:27:07)
Panowie kopacze grają chyba jednak przeciwko trenerowi patrząc, że z Polaków w zasadzie tylko Kokoszka coś tam próbował. Młode wilki czyli Zieliński i Dankowski grają co najmniej o 2 ligi za wysoko jak na swoje umiejętności i teraz już chyba wiadomo dlaczego nikt na tą \'\'młodzież\'\' nie stawiał...jednak sam wiek i obywatelstwo nie powinny być przepustką do ekstraklasy. Dzisiaj na wyróżnienie zasługuje jedynie Morioka, który widać że umiejętnościami wyrasta znacznie ponad resztę amatorów i Riera. .nie za karnego czy liczbę goli, ale za to że walczył za 3 Polaków mimo, że jak to nasi eksperci polsatowi mówią umierać obcokrajowiec za polskibklub nie będzie. I Polak też nie będzie bo to piłka a nie wojna. Piłkarz ma biegać i się angażować aby dostać premie za wygraną, a nie za wyjście na boisko tak jak jest w normalnej pracy- masz efekty masz premie, nikt Ci za siedzenie i grzanie jajek nagród dawać nie będzie. ... u nas jednak wszystko stoi na głowie i szybko ta patologia nie zniknie. No i jeszcze Pawełek..nie winie Mariusza. .to Rumak go wystawia i on ponosi odpowiedzialność za ten kabaret.
~Marek (2016-09-22 23:26:34)
Podczas telewizyjnej rozmowy z Celebanem miałem wrażenie, że chce coś powiedzieć tylko się boi. Coś w tej szatnie jest nie tak.
~luk2902 (2016-09-22 23:00:57)
To jest k....a jakaś kpina z kibiców. Jak grają tak płacić!!!!
~rzany (2016-09-22 22:56:31)
Na tym KONIU to chyba za daleko nie pojedziemy,
~Max (2016-09-22 22:48:10)
To juz jest koniec nie ma już nic. Leje nas Drutex, pora już iść. Dobrze, że juz startują koszykarki Ślęzy. Te dziewczyny zostawiają przynajmniej serce na parkiecie. Chcą i potrafią wygrywać. A Sląsk/ Byle do wiosny bo dziś to KOMPROMITACJA !!!
~Kuba (2016-09-22 22:41:44)
Wynik beznadziejny ale gra jeszcze bardziej. Wolni, statyczni, chcieliby grać tikitakę tylko że tego nie potrafią. Masa niedokładnych podań, brak pomysłu na grę .... tragedia. Nie wiem co o tym sądzić ale mam wrażenie że problem rozpoczął się od przerwy na reprezentację. Po Wiśle to drużyna nie do poznania.
~zzz (2016-09-22 22:37:40)
Nie ma drużyny. Wygląda, jakby ci ludzie się po prostu nie lubili. Każdy sobie rzepkę skrobie.
~Bartłomiej C. (2016-09-22 22:34:37)
Ciekawi mnie kiedy w końcu "Śląsk będzie silniejszy" jak to zapowiadał Rumak, chyba już ze 2-3 tygodnie temu :P
To się zaczyna robić kabaret, a nie drużyna piłkarska. Rozgonić to towarzystwo bo szkoda kasy na ich wypłaty.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41