Kamil Dankowski: W końcu przełamaliśmy tę złą passę
Pomeczowy wywiad ze strzelcem pierwszej bramki dla Śląska Wrocław Kamilem Dankowskim:
Przepiękna premierowa bramka w ekstraklasie, 40 meczów na to czekałeś tak jak tutaj przed chwilą to policzyliśmy. Większa satysfakcja z tego, że to jest Twoje pierwsze trafienie w ekstraklasie, czy że w końcu zdobyliście trzy punkty po 52 dniach?
Na pewno się cieszę bardzo z tego pierwszego trafienia, ale bardziej na pewno cieszy mnie to, że w końcu przełamaliśmy tą złą passę, zdobyliśmy trzy punkty, że drużyna wygrała i mam nadzieję, że w sobotnim meczu z Cracovią też pokażemy klasę i zdobędziemy kolejne trzy punkty i będziemy piąć się w górę tabeli.
Od razu po Twoim trafieniu internet oszalał i wszyscy zaczęli sobie przypominać Twoje trafienie z meczu reprezentacji z Holandią. Bardzo podobna sytuacja. Widać, że ciężka praca na treningach, stałe fragmenty są kluczowe w tych spotkaniach.
Tak, już parę lat trenuje to uderzenie i mam nadzieję, że tych bramek będzie więcej w spotkaniach.
Czujesz, że atmosfera w drużynie rośnie z każdym meczem . Wiemy co w Śląsku się działo - nowi zawodnicy. Nazywana przez niektórych drużyna wieżą Babel. Czujesz, że zaczynacie mówić jednym językiem?
Tak. Ogólnie przez te złe momenty byliśmy drużyną, każdy siebie wspierał. Nie było żadnych złych incydentów w drużynie wszyscy byli zjednoczeni. Myślę, że dzisiaj to pokazaliśmy.