Przegląd prasy: Dankowski walczy i strzela
Dziś w prasie możemy przeczytać o Kamilu Dankowskim, który w ostatnim meczu z Koroną Kielce strzelił bramkę na 1:0 i tym samym umocnił swoją pozycję w wyjściowym składzie Śląska. Ponadto głośnym echem w mediach odbiła się też sprawa napisu na koszulkach zawodników, który pojawić się ma w miejscu sponsora tytularnego.
Jak podaje Przegląd Sportowy, Kamil Dankowski buduje sobie coraz mocniejszą pozycję w pierwszej drużynie Śląska Wrocław. Mimo tego, że rok temu zrobiło się o nim głośno nie z powodu sportowych wyników, a afery w którą był zamieszany, dziś obrońca prezentuje bardzo dobrą formę i zalicza kolejny z rzędu występ w wyjściowej jedenastce Śląska. Co więcej, w ostatnim ligowym meczu z Koroną Kielce otworzył wynik, strzelając gola w 69. minucie. Dzięki temu młody zawodnik zwrócił na siebie uwagę nie tylko trenera Mariusza Rumaka ale również selekcjonerów młodzieżowych reprezentacji Polski, u których wciąż musi walczyć o ponowny kredyt zaufania.
PS cytuje również wypowiedź Przemysława Bednarka, obecnego prezesa FC Wrocław Academy oraz byłego trenera Dankowskiego: Ma naturalną łatwość strzelania na bramkę i w ogóle gry do przodu, bo choć dziś jest obrońcą, w poprzednim klubie – FC Wrocław Academy – pełnił rolę napastnika. W Dolnośląskiej Lidze Juniorów miał taką rundę, że razem z partnerem w ataku strzelali po kilkadziesiąt goli. Grał obiema nogami, umiał przetrzymać piłkę, walcząc tyłem do bramki. Rzuty wolne? Mieszkał w internacie z dwa lata starszym kolegom. Do upadłego tłukli te stałe fragmenty gry.
W Gazecie Wrocławskiej poruszono dziś temat sponsora tytularnego Wks–u. Według Marcina Krzyżanowskiego, szefa Prawa i Sprawiedliwości we wrocławskiej radzie miejskiej, na koszulkach piłkarzy powinno znaleźć się logo miasta. Swoją opinię argumentuje tym, że to właśnie gmina jest największym sponsorem wrocławskiego klubu. Klub wciąż nie znalazł patrona, który mógłby zamieścić swoją nazwę w kluczowym miejscu piłkarskiego stroju. Puste pozostają też miejsca reklamowe na stadionowych trybunach. Przyjęcie rozwiązania proponowanego przez PiS wydaje się więc być bardzo prawdopodobne, biorąc pod uwagę fakt, iż miasto jest nie tylko największym obecnym sponsorem klubu ale jest też w posiadaniu ponad 54 procent udziałów.