Zapowiedź meczu: Po pierwsze zwycięstwo w domu
W 13. kolejce piłkarskiej Ekstraklasy Śląsk Wrocław zmierzy się na własnym boisku z Cracovią. W sobotę wrocławianie będą chcieli podtrzymać dobrą dyspozycję, która w ostatnim spotkaniu pozwoliła zainkasować piłkarzom Mariusza Rumaka trzy punkty. Początek meczu z „Pasami” zaplanowany jest na godzinę 18:00.
Po poniedziałkowym triumfie z Koroną (2-1) „Wojskowych” czeka już jutro niełatwy pojedynek z Cracovią. W meczu, który poprowadzi Piotr Lasyk Śląsk stanie przed dogodną szansą na przerwanie kiepskiej passy i odniesienie po raz pierwszy w tym sezonie zwycięstwa przed własną publicznością. Jest na to dobra okazja, albowiem do Wrocławia przyjeżdża zespół, który w lidze na wyjeździe nie wygrał do tej pory ani razu.
Ostatni raz Śląsk i Cracovia spotkały się w kwietniu bieżącego roku. Na wrocławskim stadionie padł wynik 2-1 dla gospodarzy. Bramkę na wagę zwycięstwa w końcowych minutach rywalizacji zdobył wtedy Japończyk Ryota Morioka.
W najbliższym spotkaniu w wyjściowym składzie „zielono-biało-czerwonych” zobaczymy zapewne tych samych graczy, których oglądaliśmy w Kielcach. Na wyróżnienie po tamtej wyjątkowo trudnej potyczce zasługuje cała drużyna, a w szczególności debiutujący w bramce Ľuboš Kamenár oraz zdobywca premierowego gola na najwyższym szczeblu Kamil Dankowski.
Cracovia w bieżących rozgrywkach wykazuje znaczne wahania formy – bilans dotychczasowych pojedynków w lidze to 4-4-4. „Pasy” zajmują obecnie szóste miejsce w tabeli. Co ciekawe, nasz rywal ostatni raz schodził pokonany z murawy ponad miesiąc temu. W poprzedniej kolejce krakowianie wygrali u siebie z Wisłą Płock, po bramce Jakuba Wójcickiego. Zespół prowadzony przez szkoleniowca Jacka Zielińskiego miał w tym meczu trochę szczęścia, gdyż pomocnik płocczan Domink Furman nie wykorzystał rzutu karnego..
Wydaje się, że nic nie stoi na przeszkodzie, ażeby w najbliższą sobotę wrocławianie wywalczyli komplet punktów. Choć jak przyznał szkoleniowiec Mariusz Rumak mecz z Koroną kosztował go dużo zdrowia, a w grze widać było jeszcze sporo mankamentów, to kibice Śląska mogą być pełni nadziei, że zobaczą w jutrzejszy wieczór bardzo dobre widowisko.