Zapowiedź meczu: Podtrzymać dobrą passę na wyjazdach
W 14. kolejce Lotto Ekstraklasy Śląsk zagra na Arenie Lublin z Górnikiem Łęczna. Początek spotkania w sobotę o godzinie 15.30.
Przed jutrzejszym meczem oba zespoły są w podobnej sytuacji – sąsiadują ze sobą w tabeli (12. miejsce Śląska, 13. Górnika) , dzieli ich zaledwie jeden punkt i po ostatnich ligowych występach wydaje się, że powoli wychodzą z kryzysu.
Łęcznianie po serii trzech meczów bez zwycięstwa w poprzedniej kolejce, jak przyznał sam trener Rybarski, mieli szczęście. Po pudłach zawodnika Wisły Płock, Giorgiego Merebaszwiliego, wyjazdową wygraną 2:1 z Nafciarzami dał im samobójczy gol Seweryna Kiełpina w ostatnich sekundach spotkania. Podbudowani korzystnym wynikiem w Płocku zielono-czarni, zgodnie ze słowami swojego szkoleniowca, będą chcieli utrzymać ten kierunek. Pomóc ma im w tym szersza kadra – możliwe, że drugie spotkanie w tym sezonie rozegra Łukasz Mierzejewski, pod uwagę brany jest także wracający po kontuzji Bartosz Śpiączka i niedawno zakontraktowany Nika Dzalamidze (na uprawnienie go do gry już w meczu z WKS-em są bardzo duże szanse). Prawdopodobnie zabraknie natomiast Vojo Ubiparipa.
O szczęściu nie mogą mówić wrocławianie, którzy przed tygodniem, również w doliczonym czasie gry, po błędzie sędziego stracili szansę na pierwsze domowe zwycięstwo na rzecz remisu z Cracovią Kraków. Po wrześniowym marazmie w grze podopiecznych trenera Rumaka widać jednak progres, cieszyć może fakt, że w ostatnich dwóch spotkaniach zielono-biało-czerwoni punktowali i zdobyli cztery bramki (czyli więcej niż w czterech poprzednich meczach łącznie). Według szkoleniowca WKS-u jest to efekt niewielkiej rotacji składem, dlatego jutro w Lublinie nie powinno być większych zmian w wyjściowej jedenastce: - Jednym z wniosków, które wyciągnęliśmy po słabszym okresie naszej gry było to, by nie mieszać za dużo w składzie. Dlatego też sporo piłkarzy dostało pewien kredyt zaufania. Co do Alvarinho – to, czy on gra, czy nie, zależy od tego, jak prezentuje się na treningach. A tam prezentuje się bardzo solidnie. (…) Dążymy do stabilności, ale nie wykluczamy 1-2 zmian. Tak, jak w Kielcach, kiedy Roman wskoczył do składu.
Jutrzejsze spotkanie będzie dla Śląska szansą na kolejne punkty wywalczone na wyjeździe. W tym sezonie na boiskach rywali wrocławianie zanotowali 3 zwycięstwa, 2 remisy i tylko jedną porażkę. Na korzyść Wojskowych może działać też fakt, że zespół z Łęcznej ma problem z zadomowieniem się na oddalonej o 25 kilometrów Arenie Lublin – z siedmiu spotkań „u siebie” łęcznianie wygrali tylko dwa, a aż trzy razy schodzili z murawy bez punktów.
W poprzednim sezonie Śląsk rozegrał przeciwko Górnikowi trzy mecze ligowe i wszystkie trzy wygrał.