Przegląd prasy: Tylko Sobota gra, obietnica trenera i premia od UEFA
Dziennikarze w dzisiejszej prasie analizują ostatnie występy podopiecznych Mariusza Rumaka. Poza tym znajdziemy informację o premii, którą Śląsk ma otrzymać od europejskiej federacji piłkarskiej oraz raport, jak w zagranicznych klubach radzą sobie byli zawodnicy WKS-u.
Przegląd Sportowy ostatnią grę zielono-biało-czerwonych podsumowuje w artykule „Trener naprawia drużynę”. Najstarszy polski dziennik sportowy przypomina o spełnionej deklaracji Mariusza Rumaka, który przewidywał wrześniową obniżkę formy (m.in. z powodu zaległości treningowych, jakie mieli piłkarze, którzy dołączyli do zespołu last minute) oraz zapowiedział, że lepiej powinno być w październiku, może nawet w listopadzie. Autor artykułu stwierdza, że w odróżnieniu od wrześniowej przerwy na reprezentacje, kiedy Śląsk po wygranej 5:1 w Krakowie przegrał z Ruchem, Jagiellonią i Drutexem (a sam szkoleniowiec był blisko zwolnienia), Rumak tym razem dobrze wykorzystał ten czas. Poza tym zauważeni zostali zawodnicy, którzy ostatnio dyrygują grą wrocławskiego zespołu – tacy piłkarze jak Kamil Dankowski, Peter Grajciar, Adam Kokoszka czy Kamil Biliński prezentują się zaskakująco dobrze. Lepiej gra też Ryota Morioka. Japończykowi wprawdzie wciąż nieco brakuje do dyspozycji z najlepszych wiosennych meczów, lecz to tylko obrazuje skalę jego talentu, bo nawet teraz, gdy nie prezentuje swojego najwyższego poziomu, w dwóch meczach strzelił gola i miał dwie asysty.
Radio Wrocław informuje o zastrzyku gotówki, jaki Śląsk otrzyma od UEFA. 410 tysięcy euro jest premią za udział w eliminacjach do europejskich pucharów w poprzednim sezonie. Z polskich zespołów, na grze w Europie w rozgrywkach 15/16 najbardziej wzbogaciły się Legia Warszawa i Lech Poznań – oba kluby dostaną po ponad 4 mln euro.
W Gazecie Wyborczej możemy znaleźć artykuł na temat zagranicznych karier byłych piłkarzy Śląska. Pod lupę wzięto Rafała Gikiewicza, Tomasza Hołotę, Roberta Picha i Waldemara Sobotę. Fakty są takie, że szanse na regularną grę otrzymuje tylko ostatni z nich, chociaż w klubie, który jest czerwoną latarnią 2. Bundesligi (Sobota zagrał we wszystkich ligowych meczach St.Pauli w tym sezonie, ale łącznie zanotował tylko jedną asystę i nie zdobył żadnej bramki). Gikiewicz mimo niezłego występu w pucharowym meczu Freiburga, przegrywa rywalizację o miejsce w bramce z Niemcem, Alexandrem Schwolowem i nie zagrał jeszcze w ani jednym spotkaniu ligowym beniaminka 1. Bundesligi. Hołota po udanym początku w Arminii Bielefeld (cztery mecze w podstawowej jedenastce, jedna asysta), od siedmiu ligowych spotkań nie pojawia się na boisku, a jego zespół zajmuje przedostatnie miejsce zaplecza niemieckiej ekstraklasy. Również Pich nie ma powodów do radości – mimo dobrze przepracowanego okresu przygotowawczego, jedyne na co Słowak może liczyć w 1. FC Kaiserslautern to miejsce w meczowej „osiemnastce” (pokazuje to łączny dorobek 74 minut gry w trzech spotkaniach).