Okiem Blondynki: “Zwyciężają tylko tacy, którzy nie tracą wiary”
12zawodnik.pl | skomentuj (2)
Wrocławskim kibicom przyszło czekać całą rundę jesienną na zwycięstwo Śląska na własnym stadionie. “Wojskowi” zrekompensowali fanom półroczny okres niepowodzeń w sposób szczególny - pokonali przed własną publicznością Zagłębie Lubin, największego rywala z regionu!
Nie od dziś wiadomo, że derby Dolnego Śląska budzą wiele emocji. Spotkania pomiędzy Śląskiem i Zagłębiem mają swój specyficzny klimat zarówno w wymiarze sportowym, jak i kibicowskim. Duża mobilizacja przed meczem sprawiła, że młyn nie świecił pustkami. Na ogólną frekwencję też nie można narzekać - na trybunach zasiadło 10778 osób. Niestety kibice gości ukarani za swoje zachowanie podczas ostatniego spotkania ze Śląskiem (runda wiosenna, sezon 2015/2016) nie mieli wstępu na Stadion Miejski. Bez wątpienia ich absencja odberała meczowi derbowemu wyjątkowy charakter.
Przed pierwszym gwizdkiem na sektorze B wywieszono wymowny transparent związany z nieobecnością fanów Miedziowych:
A pusty sektor gości ozdobiło hasło: “Piłka nożna dla kibiców”.
Od początku spotkania sympatycy WKS-u gorąco dopingowali swój zespół. Już w 3. minucie po zamieszaniu w polu karnym Martina Polacka, Śląsk mógł otworzyć wynik. Niestety chwile później szczęście dopisało Zagłębiu i Lubos Kamenar musiał wyjmować piłkę z siatki. Kibice nie stracili wiary i cały czas zagrzewali zielono-biało-czerwonych do walki. Najczęściej skandowano “Wygraj to dla nas” oraz bardzo popularne w nomenklaturze derbowej “Zero litości”. Decyzje sędziego w pierwszej połowie wywołały powszechne niezadowolenie. Arbiter nie gwizdał fauli na Grajciarze, a Dorde Cotra powinien zostać ukarany żółtą kartką jeszcze przed przerwą. Śląsk walczył, więc kibice również nie zwalniali tempa. Doping poprowadzony na wysokim poziomie zachęcał do śpiewania. W 71. minucie “Wojskowi” wyrównali po bramce Laszy Dwalego. Po wejściu na murawę Idzika i Alvarinho gra nabrała jeszcze większego tempa. Gdy w 88. minucie Portugalczyk strzelił drugiego gola, sektor B oszalał z radości. Zwycięstwo z Zagłębiem Lubin stało się faktem. Po meczu kibice podziękowali zawodnikom za dobrą grę, walkę, determinacje i zaangażowanie. Najważniejszy cel w rundzie jesiennej został osiągnięty: DERBY SĄ NASZE!
A Wam jak podobał się mecz?