Przegląd prasy: Stjepanović zostaje w domu
Przegląd Sportowy | skomentuj (0)
Pomocnik Ostoja Stjepanović czas na mecze reprezentacji spędzi we Wrocławiu – poinformował Przegląd Sportowy. 31-letni piłkarz nie został tym razem powołany na mecz kadry narodowej. Co ciekawe, zawodnik Śląska sam poprosił selekcjonera, by ten nie powoływał go na najbliższe spotkanie. Macedonia w sobotę zagra na wyjeździe z Hiszpanią.
Powód jest prosty. Ostoja Stjepanović musi dojść do pełni sprawności. Jak czytamy na łamach Przeglądu Sportowego, macedoński pomocnik jest ponoć niezbyt dobrze przygotowany do sezonu. W dodatku w reprezentacji swojego kraju jest zaledwie rezerwowym. Być może selekcjoner widzi, że gracz, który tego lata przyszedł do Śląska z cypryjskiego AÉL Limassol nie jest gotowy na występ z takimi rywalami, jak Włochy czy Izrael. Nic w tym dziwnego, gdyż Stjepanović w drużynie Mariusza Rumaka odgrywa w ostatnim czasie jedynie rolę rezerwowego. Preferujący grę w środku pola piłkarz, ostatni raz pełne spotkanie rozegrał 16 września.
Warto zaznaczyć, że decyzja o rezygnacji z przyjazdu na kadrę została podjęta przy konsultacji ze sztabem szkoleniowym WKS-u. Jak pisze Michał Guz trenerzy Śląska już podczas poprzedniej przerwy próbowali przekonać Stjepanovicia, że lepiej, jak w spokoju będzie szlifował swoją formę we Wrocławiu. – Ostoja sam musi rozumieć, że po prostu nie jest przygotowany na rywalizację na międzynarodowym poziomie. Jeśli potrenuje więcej ze Śląskiem, to będzie z korzyścią dla niego, dla klubu, a w przyszłości także dla drużyny narodowej, która będzie miała lepszego fizycznie zawodnika – przekonuje trener Rumak.
Nie ma przypadku w tym, że oczy szkoleniowca wrocławian są skierowane akurat na Stjepanovicia. W najbliższym ligowym pojedynku Śląsk mierzy się z Lechem, a 31-letni pomocnik jest poważnym kandydatem do występu od pierwszej minuty. Jest to spowodowane wymuszoną pauzą Portugalczyka Goncalvesa, który w niedzielnych derbach z Zagłębiem Lubin obejrzał czwartą żółtą kartkę.