Przegląd prasy: Znaki zapytania po przerwie reprezentacyjnej
Dziennikarze w dzisiejszej prasie zastanawiają się, czy zespół Mariusza Rumaka po przerwie na reprezentacje zdoła utrzymać wysoką formę z poprzedniego miesiąca. Poza tym znajdziemy informację dotyczącą transportu kibiców na niedzielny mecz w Poznaniu.
Przegląd Sportowy analizuje gigantyczne wahania formy, jakie zielono-biało-czerwoni mieli między poprzednimi przerwami na mecze reprezentacji: po wrześniowej przerwie Śląsk zdobył tylko jeden punkt w 4 meczach – najmniej z wszystkich drużyn. Po kolejnej – aż 10 w 4 spotkaniach (najwięcej, ex aequo z Pogonią Szczecin). Ostatnio znacznie poprawiła się gra wrocławian, o czym świadczy ponad 120 odbiorów na mecz i ponad dwa razy większa liczba celnych strzałów niż po przerwie wrześniowej. Poza tym również indywidualnie piłkarze wyglądają lepiej: Ryota Morioka to już nie tylko futbolowy artysta od pięknych bramek z dystansu, ale wojownik, który walczy o odbiory na połowie przeciwnika. Sprowadzony latem Filipe Goncalves, który na początku pobytu w Śląsku wyciskając sztangę na klatkę w pozycji leżącej przy 60 kg, niemal walczył o życie, już nie boi się widoku klubowej siłowni. Jednak w najbliższych kolejkach terminarz Śląska nie jest najłatwiejszy, o czym przypomniał Dariusz Dudek: - Teraz czekają na nas Lech, Legia, dużo lepsza niż na początku ligi Pogoń oraz Lechia. Mecze prawdy, które pokażą, czy potrafimy utrzymać postęp z ostatnich tygodni.
Portal Eska.pl informuje o decyzji prezydenta Poznania, dotyczącej transportu wrocławskich kibiców z dworca kolejowego w Palędziu na Inea Stadion przed niedzielnym meczem Lech-Śląsk. Miasto ostatecznie zdecydowało się zorganizować przejazd grupy ponad tysiąca kibiców WKS-u specjalną komunikacją miejską. Wyjątkowo, bo prezydent Jaśkiewicz co do zasady jest przeciwny wydawaniu publicznych pieniędzy na dowóz kibiców na stadion, o czym przekonali się m.in. fani Wisły Płock, którzy drogę na Bułgarską musieli pokonać pieszo, w konwoju policyjnym.