Co słychać u rywala: Powrót do szarej rzeczywistości
W ramach 17. kolejki Lotto Ekstraklasy Śląsk Wrocław podejmie Legię Warszawa. Dla wrocławian najbliższe spotkanie to kolejna trudna batalia o punkty. Dla gości zaś powrót do ligowej rywalizacji oznacza szansę na zmazanie plamy po wtorkowym laniu w Dortmundzie.
W ostatnich dniach, dla Legii najważniejszym wydarzeniem – przez pryzmat którego warszawscy kibice będą analizować starcie ze Śląskiem – był oczywiście przegrany mecz w Lidze Mistrzów z Borussią Dortmund. Hokejowy wynik 8-4 wpisał się do kronik europejskiego futbolu. Dwanaście goli w jednym meczu LM to niekwestionowany rekord rozgrywek. Osobliwy rezultat prawdopodobnie przez długie lata będzie uznawany za anomalię – rzadko bowiem na najwyższym poziomie mierzą się ekipy o tak odmiennych umiejętnościach.
We Wrocławiu kibice na pewno nie zobaczą tak wielkiej różnicy potencjałów. Pomimo że aktualny mistrz Polski „na papierze” prezentuje się bardzo dobrze, a pensje wydawane na zawodników przez stołeczny klub robią wrażenie, to wrocławianie nie są bez szans. Faktem jest, że legioniści mieli niespełna cztery dni na regenerację i właściwe przygotowanie do meczu. Czy ewentualne zmęczenie fizyczne może odegrać w niedzielny wieczór jakąś rolę? Warto prześledzić, jak w Ekstraklasie wiodło się legionistom zaraz po rozegranych spotkaniach Ligi Mistrzów.
Tuż po wrześniowym blamażu z Borussią, warszawianie przegrali z Zagłębiem Lubin (2-3). Po przegranej ze Sportingiem CP legioniści wygrali z Lechią Gdańsk (3-0). Dalej, po klęsce w Madrycie doszło do zwycięstwa nad Lechem (2-1). Następnie, po remisie w Warszawie nad Realem, podopieczni Jacka Magiera zwyciężyli Cracovię (2-0). Jak widać, zespół z ul. Łazienkowskiej całkiem nieźle radzi sobie z powrotem do ligowej szarzyzny. Trudno zatem liczyć, że w najbliższym meczu gracze z Warszawy wykazywać będą jakiekolwiek oznaki zmęczenia. -Nie boję się. Od Dortmundu minęło kilka dni, żyjemy dniem dzisiejszym, jutrzejszym. Będziemy w dobrej dyspozycji fizycznej - zapowiedział trener Legii.
Do gry w barwach gości na mecz ze Śląskiem wróci zapewne bramkarz Arkadiusz Malarz. Nie zagra za to czeski obrońca Adam Hloušek. Zdrowi są Kasper Hämäläinen oraz Thibault Moulin. Trener Legii zastanawia się jeszcze kogoś wybrać z dwójki Aleksandar Prijović i Nemanja Nikolić. Ostatnio obaj napastnicy strzelają gole, a Jacek Magiera musi wybrać jednego z nich.- Wysoka frekwencja we Wrocławiu nas cieszy, świadczy to o tym, że jesteśmy bardzo dobrym zespołem i chce się nas oglądać - podsumował szkoleniowiec warszawskiego klubu.