Dankowski: Wiemy, że zawiedliśmy dużo osób
W piłkę zaczęliśmy grać dopiero w 20. minucie. Na pierwszą połowę chyba zostaliśmy w szatni. Ciężko coś powiedzieć po takim spotkaniu.
- Co działo się w szatni w przerwie?
- Na pewno było gorąco, każdy miał sobie coś do powiedzenia. Ale nie dlatego, żeby być chamskim, ale żeby pomóc sobie i drużynie.
Nie mnie oceniać czy między nami a Legią jest taka różnica jak między Legią a Borussią. Od tego mamy trenera, na pewno będziemy mieli szczególną analizę tego spotkania. Trzeba jak najszybciej zapomnieć tę plamę w meczu z Pogonią.
- Czy to szybko stracona pierwsza bramka tak was podłamała?
- Nie, myślę, że nie byliśmy bardzo skoncentrowani na tym. Głupie błędy, przypadkowy samobój, no i niestety w szóstej minucie pierwszy raz 0:3 niestety przegrywaliśmy. Po takim spotkaniu naprawdę ciężko coś powiedzieć.
Doskonale wiemy o tym, że zawiedliśmy dużo osób. Dzisiaj było najwięcej kibiców od prawie trzech lat, dawno nie było takiej dużej frekwencji. Byliśmy bardzo mocno zmotywowani na to spotkanie, no ale… Pozostaje nam nic, tylko przeprosić i w następnym meczu pokazać, że to było potknięcie i zmazać tę plamę.