Jarosław Fojut: Mam sentyment do Śląska
Rozmowa z charakternym obrońcą Pogoni Szczecin oraz zdobywcą mistrzostwa Polski ze Śląskiem w sezonie 2011/2012.
Panie Jarosławie przede wszystkim chciałabym zapytać o zdrowie. We wtorek nie zagrał Pan w rewanżowym spotkaniu Pucharu Polski z powodu urazu. Czy sprawa jest na tyle poważna, że występ we Wrocławiu stoi pod znakiem zapytania?
Tak, rzeczywiście w meczu pucharowym przeciwko Puszczy Niepołomice nie zagrałem. Odnowił mi się uraz jeszcze ze spotkania z Wisłą Kraków. Chodzi o problemy z dużym palcem. Na dzień dzisiejszy wszystko wskazuje na to, że jednak wystąpię we Wrocławiu, robimy wszystko by było to możliwe, ale więcej będę wiedział dopiero jutro.
Na pewno obserwował pan wtorkowy mecz z trybun. Pogoń pewnie pokonała rywala i awansowała do półfinału. (Portowcy szybko zdobyli bramkę, bo już w 10 minucie, a niedługo po przerwie zapewnili sobie bezpieczne 2:0). Czy taki mecz w środku tygodnia pomaga w przygotowaniu się do następnej ligowej kolejki czy raczej utrudnia koncentracje?
Mecz w Pucharze nie wpływa na naszą koncentracje, ale byłbym niewiarygodny, gdybym powiedział, że to się w żaden sposób nie odbija na przygotowaniu do spotkania ligowego. Na szczęście, dzięki mikrocyklowi, w którym trenujemy jesteśmy gotowi do gry w sobotę, wtorek i znowu w sobotę.
W półfinale Pucharu Polski zagracie z Lechem Poznań. Jest Pan zadowolony z losowania?
Cieszę się, że trafiliśmy na taki zespół, jak Lech, bo ten półfinał będzie wiązał się z zaciętą walką. Myślę, że mecze z Lechem będą emocjonujące. Lech to jest silny przeciwnik, oba zespoły stworzą dobre widowisko, na pewno atrakcyjne dla kibiców. Widzę pozytywne strony tego losowania.
Wracając do Ekstraklasy. Ostatnio przegraliście w Kielcach 1:4. Śląsk jest po dwóch wysokich porażkach i na pewno będzie chciał zmazać tę plamę, ale i wam przydałyby się 3 punkty.
W Kielcach przegraliśmy dość wysoko, ale ten mecz jest już za nami. Omówiliśmy wszystkie nasze błędy z tamtego spotkania. Do Wrocławia jedziemy z pewnym planem, dużo elementów ostatnio poprawiliśmy. Co do analizy minionej kolejki w wykonaniu Śląska, to ciężko cokolwiek powiedzieć. Mecz rozstrzygnął się bardzo szybko na korzyść Legii, więc trudno analizować to spotkanie.
Przypomnę, że odkąd reprezentuje Pan barwy Pogoni w potyczkach z wrocławianami zanotowaliście dwa remisy i jedną porażkę. Śląsk w 3. kolejce obecnego sezonu wygrał w Szczecinie 2:0.
W tym meczu z początku sezonu Śląsk wypunktował nas dość szybko. Już w pierwszej połowie wrocławianie strzelili dwie bramki, a my nie zdołaliśmy później wykorzystać swoich sytuacji. Mam nadzieję, że teraz będzie inaczej. Chcemy wywieźć z Wrocławia 3 punkty.
63 występy w barwach Śląska. Czy grze we Wrocławiu będą towarzyszyć jakieś emocje pozasportowe czy raczej nie podchodzi Pan do tego sentymentalnie?
Oczywiście, że podchodzę do Śląska sentymentalnie. Rozegrałem mnóstwo meczów w barwach tego klubu i zdobyłem z nim mistrzostwo Polski. Wiąże się to dla mnie z pięknymi wspomnieniami. Poza tym poznałem w Śląsku dużo wartościowych osób, miałem okazje pracować z różnymi trenerami. Myślę, że bardzo rozwinąłem się tam piłkarsko. Niestety pod koniec mojej przygody z wrocławskim klubem, zacząłem łapać kontuzje, mój transfer do Celticu nie wypalił i tak to się skończyło. Cieszę się, że odwiedzę Wrocław. To piękne miasto, w którym spędziłem 3,5 roku. Nadal mam tam mieszkanie.