Zapowiedź meczu: Ocieplanie wizerunku a metody zastępcze

02.12.2016 (18:49) | autor : mkierakowicz | skomentuj (4)

Już w sobotę spotkanie z Pogonią Szczecin. Po ostatnim meczu z Legią grono sympatyków Śląska raczej się nie powiększyło. Marzenia o czołowych lokatach zostały bowiem brutalnie zweryfikowane. Bezradność miesza się ze złością, bo trudno przyjąć do wiadomości, że być może kolejne dwa lata poczekamy, żeby wrocławski stadion wypełnił się tak jak przed paroma dniami.



 

Nie można na poważnie zakładać, że przy okazji meczu z Pogonią uda się powtórzyć przyzwoitą frekwencję z ostatniej niedzieli. Poprzednie spotkanie ze strony wrocławian to zaledwie jeden celny strzał oddany w kierunku bramki strzeżonej przez Arkadiusza Malarza. Fakt ten sporo mówi kibicom o potencjale piłkarskim ekipy z Wrocławia. Rozliczanie poszczególnych zawodników za ligową rywalizację z Legią nie ma większego sensu. Paradoksalnie na boisku spotkały się zespoły, które konsekwentnie od paru sezonów grają w innej lidze. Innymi słowy walczą po prostu o inne cele. Permanentny brak środków finansowych w dłuższej perspektywie zawsze owocuje sytuacją znaną m.in. z Kielc. Tam od lat konsekwentnie ćwiczony jest wariant, polegający na rozpaczliwiej walce do ostatnich kolejek miejscowej Korony, o utrzymanie w lidze.

O tym, że kluczowym elementem w układance jest posiadanie dobrej drużyny, wiedzą także nowy prezes oraz nowy dyrektor sportowy Śląska. Równocześnie zdają sobie też sprawę, że w tym momencie stoją przed bardzo trudnym zadaniem. Nieskrywanym celem jest przecież sprzedaż Śląska prywatnemu inwestorowi (zagranicznemu) po jak najlepszych warunkach. Jednocześnie ciężko stawiać poważne postulaty w prowadzonej transakcji (finalizacja przewidziana na wiosnę 2017), podczas gdy na trybunach zazwyczaj zasiada garstka widzów. Ponoć ma się to zmienić, ale dopiero od meczu z Arką. Na zorganizowanym parę dni temu spotkaniu prezesa Krzysztofa Hołuba z dziennikarzami na pewno nie powiało optymizmem. - Zdecydowanie sytuacja jest trudniejsza. Z mojego punktu widzenia jestem tutaj w o tyle niefortunnym dla mnie czasie, że muszę podejmować decyzje, na których się nie znam, to znaczy decyzje sportowe dotyczące kontraktów, transferów i to jest dla mnie spora niedogodność - przyznał ze szczerością Hołub.

Trudno zaakceptować fakt, że już na wstępie przekazana jest informacja o możliwości wystąpienia komplikacji przez niekompetencje. - W tej chwili jest tak mało pracowników, że trudno zebrać się i coś fajnego zrobić. Nie ukrywam, że jest to dla mnie zaskoczeniem, ale i problem - ocenił nowy prezes i na dokładkę dodał: - Oczywiście chciałbym żeby było i fajnie i bezpiecznie, bo ja nie wiem czy tak jest.

Szczerość to oczywiście dobra cecha, ale mimo wszystko można mieć poczucie, że tego typu wyznania nie wywołają specjalnego entuzjazmu wśród fanów WKS-u. Dokładnie tak jak deklaracja odnośnie przyszłych transferów: -Chcemy maksymalnie ograniczyć transfery gotówkowe. Z mojego punktu widzenia najlepiej, gdyby Inie było ich wcale - stwierdził nowy prezes. Tym samym raczej nie zachęcił mieszkańców do przyjścia na 40-tysięczny stadion na Maślicach. Można rzecz jasna przypudrować sytuację deklaracją o polepszeniu systemu sprzedaży biletów czy kreowaniem „nowego wizerunku” Śląska (co już dla niektórych brzmi kontrowersyjnie). Ale w praktyce tego typu pośrednie metody mają ograniczoną skuteczność i na dłuższą metę są niewystarczające. A na to, że kibice wolą obejrzeć bardziej Legię niż Bruk-Bet nie można się obrażać.

Swoją rolę do odegrania ma Adam Matysek. Zatrudniony od niedawna we Wrocławiu ma uruchomić swoje zachodnioeuropejskie kontakty. Ma to mieć bezpośrednie przełożenie na politykę transferową Śląska. Pozyskiwanie piłkarzy na preferencyjnych warunkach - którzy potrafią coś więcej niż przeciętny ligowiec - to jednak trudne rzemiosło. W dodatku transfery o takiej specyfice obciążone są ryzykiem pozyskania graczy, którzy w ogóle nie są gotowi do gry (czego zresztą ostatnio we wrocławskim klubie doświadczono). Hołuba oraz Matyska czeka już niebawem bardzo poważne wyzwanie. W przyszłym roku kontrakty kończą się Piotrowi Celebanowi, Adamowi Kokoszce, Kamilowi Bilińskiemu, Mariuszowi Pawełkowi, Dominikowi Budzyńskiemu oraz Pawłowi Zielińskiemu, Peterowi Grajciarowi, Mariuszowi Idzikowi, Kamilowi Dankowskiemu i Łukaszowi Madejowi. Wobec niepewnej sytuacji w klubie może się okazać, że niektórzy piłkarze zwyczajnie nie będą zainteresowani przedłużeniem umów. Zima przy ul. Oporowskiej zapowiada się zatem niezwykle pracowicie.

Przed przerwą w rozgrywkach pozostały jednak jeszcze trzy spotkania. Pierwsze z nich już w sobotę o godzinie 18.00 z Pogonią. Wrocławianie radzić sobie będą bez Filipe Gonçalvesa, który pauzuje trzy mecze za bezmyślny faul na Radoviciu. Co ciekawe, szczecinianie w przeciągu obecnego sezonu prezentują zbliżoną dyspozycję do zielono-biało-czerwonych. Początek sezonu w Szczecinie był nienajlepszy. Kiedy wydawało się, że misja trenera Kazimierza Moskala nie potrwa długo, drużyna z północy Polski nieoczekiwanie zaczęła odnosić dobre rezultaty. Co prawda, granatowo-bordowi w ostatniej kolejce ulegli Koronie aż 1-4, ale przedtem zanotowali świetną serię siedmiu meczów bez porażki. Duży wpływ na zespół naszych najbliższych rywali ma ich najlepszy strzelec Adam Frąszczak (5 goli). Mariusz Rumak i cały sztab szkoleniowy muszą zwrócić uwagę także na skrzydłowego Ádáma Gyurcsó. Węgier czterokrotnie trafiał do siatki w meczu z Wisłą Kraków. Nie zagra za to Bułgar Spas Delew, który zerwał więzadło w kolanie.

Warto odnotować, że Pogoń wygrała we wtorek w ćwierćfinale Pucharu Polski z drugoligową Puszczą Niepołomice (2-0) i o finał PP zagra z Lechem. W sobotę zaś na „Portowców” czeka wrocławski Śląsk. Jak przekonuje Kamil Biliński, mimo niełatwych okoliczności trzeba zacisnąć zęby i grać o pełną pulę. - Ani my, ani sztab nie panikujemy - ocenił 28-letni napastnik.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~bajanafun (2016-12-03 14:41:36)
Masz Jack w pełni racje. Od prezesa wymaga sie trochę większego zaangażowania w klub. Druga sprawa to Rumak, który jako trener i motywator piłkarzy mówi w wywiadzie przedmeczowym ze Slask nie ma szans na puchary, ze ma słabych piłkarzy, ze jakiś trener powiedział ze Slask powinien być czwarty w lidze i to są bzdury. Kiedy piłkarze posłuchają swojego trenera jak takie opinie wypowiada to jak maja wyjść na boisko w meczu z Legia i nie być wystraszonymi? Rumak kompletnie nie nadaje sie na trenera. Teraz juz to wiem na pewno. Do tej pory tylko sie nad tym zastanawiałem. Posadzenie najlepszego zawodnika na ławce w meczu z Legia (Morioka) graniczyło z działaniem na szkodę klubu.
~king 13 (2016-12-03 14:26:52)
Nie ma co kombinować ! Rumak musi odejść on nie panuje nad drużyną,ani nie ma na nią pomysłu. Przykro słuchać jego bzdur na konferencjach prasowych. Dość ,a Alvara niech zabiera, ze sobą !
~RiN (2016-12-03 11:54:35)
@Jack,
doszukujesz się problemu na siłę... przyszedł nowy prezes, który nawet nie zaczął działać a już zgłaszasz zastrzeżenia bo mówi na klub spółka. Czy ma to wielkie znaczenie? Lepiej jakby miał udawać, że kocha klub i tylko o nim myśli po nocach? Ma oszukiwać jak większość piłkarzy, która deklaruje przywiązanie do zespołu a miesiąc później całuje herb innej drużyny? Chcesz by był jak polityk i mydlił nam oczy, kłamał o swoim oddaniu? Kibice i naprawdę garstka piłkarzy/działaczy może się poszczycić mianem oddanych za klub. Takie są realia futbolu w XXI wieku i nie warto próbować tego zmienić, bo po prostu się to nie uda.

Co do samego prezesa to niech to traktuje jak biznes i niech dąży do tego aby "spółka" przynosiła zyski. Wyjdzie to wszystkim na dobre: tym co mówią "ukochany Śląsk" i tym co mówią "spółka" jak i samemu klubowi.
~Jack (2016-12-03 09:04:48)
A propo's wywiadu z p.o. prozesa, przeczytałem od deski do deski i facet o naszym Śląsku wypowiada się "spółka musi to......spółka musi tamto.............w spółce trzeba zrobić to i to.........." gościu co ty zarządzasz aquaparkiem, wodociągami czy mpk? o Ślasku się mówi w klub, a jeszcze lepiej, nasz ukochany klub Śląsk, co to ma być za zarządzanie jak o naszym Śląsku wypowiadasz się spółka? Nic dobrego nas nie czeka, prowizorka,prowizorka,prowizorka...
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41