Zapowiedź meczu: Cele inne, punkty tak samo ważne
W 19. kolejce Lotto Ekstraklasy Śląsk Wrocław zmierzy się na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Początek spotkania dzisiaj, o godzinie 20.30.
Lechia po sześciu meczach bez porażki (4 zwycięstwa, 2 remisy) w ostatniej kolejce przegrała i straciła pierwszą lokatę na rzecz Jagielloni. Przyczyny porażki aż 0:3 z Wisłą w Krakowie to przede wszystkim wynik eksperymentalnego ustawienia, na jakie Piotr Nowak zdecydował się pod nieobecność kontuzjowanych Mario Malocy i Simeona Sławczewa (drugi zdąży wrócić na mecz ze Śląskiem). Na prawej stronie obrony wystąpił Rafał Janicki, natomiast na środku zagrała para stoperów Nunes-Vitoria. To, jak bardzo zagubiona była defensywa gdańszczan, najlepiej obrazowało zachowanie Vitorii, który stał i bił brawo (za w domyśle udane przejęcie) Michałowi Chrapkowi, kiedy Wisła wyszła z akcją na 2:0 i gola strzelił Boguski. Biało-zieloni mogli jeszcze mieć kontakt, ale z jedenastu metrów na początku drugiej połowy przestrzelił Marco Paixao. Piłkarze z Gdańska ostatniej porażki nie rozpatrują jednak w kategoriach spadku formy, a jedynie „wypadku przy pracy”. Również szkoleniowiec Lechii stwierdził, że niekorzystny rezultat jest wynikiem błędów w defensywie, w drugiej połowie gra jego podopiecznych wyglądała lepiej, a zimny prysznic czasami się przydaje.
Teraz w Gdańsku myślą już o meczu ze Śląskiem i odzyskaniu fotela lidera. W zwycięstwo z wrocławianami wierzy Flavio Paixao, co przyznał w rozmowie z lechia-gdansk.pl: - Na boisko zawsze wychodzę w pełni skoncentrowany i czekam na okazję do strzelenia bramki. Nie ma dla mnie znaczenia, jaka drużyna jest naprzeciwko mnie. Na pewno Śląsk darzę sympatią, bo spędziłem we Wrocławiu sporo czasu i poznałem fantastycznych ludzi. Jednak jeśli będzie okazja, by strzelić mu trzy gole, tak jak było to w Gdańsku, kiedy grałem w barwach Śląska, to spróbuję powtórzyć to osiągnięcie . Przeszkodzić gdańszczanom mogą w tym kontuzje. Piotr Nowak nie będzie mógł skorzystać z Mario Malocy i Pawła Stolarskiego, a pod znakiem zapytania stoi jeszcze występ Stevena Vitorii. Do gry na pewno gotowy będzie Grzegorz Wojtkowiak oraz prawdopodobnie Rafał Wolski.
Podopieczni Mariusza Rumaka w meczu z biało-zielonymi będą chcieli poprawić swój dorobek punktowy po ostatniej przerwie reprezentacyjnej (tylko jeden punkt w trzech spotkaniach) i postarać się o powrót do pierwszej ósemki. Na przedmeczowej konferencji szkoleniowiec zapowiedział: do Gdańska jedziemy po punkty, bo taki jest nasz obowiązek. Niezła gra w ostatnim meczu z Pogonią, gdzie do zwycięstwa zabrakło jedynie skuteczności, daje nadzieje na spełnienie tej zapowiedzi, chociaż problemem na pewno będzie nieobecność Filipe Goncalvesa (który dalej pauzuje za faul na Radoviciu) oraz Augusto (kontuzja z poprzedniej kolejki najprawdopodobniej wykluczy Portugalczyka z gry w dzisiejszym meczu).
Lechia poważnie podchodzi do spotkania ze Śląskiem i to zarówno pod względem tego, co będzie się działo na boisku, jak i na trybunach. Klub, który ma trzecią pod względem liczby frekwencję na meczach domowych spośród wszystkich drużyn Ekstraklasy, chce na ostatnie w tym roku spotkanie na Stadionie Energa Gdańsk przyciągnąć jak najwięcej kibiców. Dlatego dzieci do lat 16, młodzież szkolna i studenci do lat 26 mogli kupić bilet na piątkowy mecz za symboliczną złotówkę.
Latem we Wrocławiu padł bezbramkowy remis. Bilans meczów Śląska z Lechią w poprzednim sezonie to remis i przegrana.