Mariusz Rumak: Zadecydowały dwa stałe fragmenty gry
Mariusz Rumak: Ciężko zebrać myśli po takim spotkaniu. Trudno nam było stworzyć sobie sytuacje. Praktycznie ich nie stworzyliśmy. Zadecydowały dwa stałe fragmenty gry, które wykorzystała Arka, dlatego ten wynik jest dla nas niekorzystny.
Dlaczego dokonał Pan tylko jednej zmiany?
Mervo od dwóch tygodni próbowaliśmy w tym wariancie na skrzydle. Jest napastnikiem, czyli miał inklinację do wejścia w pole karne. Dlatego pojawił się na boisku.
Na przykład wejście Sito Riery mogłoby ożywić grę.
Gdyby wszedł Riera, to stracilibyśmy na szybkości. Myślałem o tym, żeby Sito wszedł, nie ukrywam. Ale liczyłem na to, że jednak po wygraniu pojedynku jeden na jeden, uda nam się stworzyć jakieś sytuacje.
Skąd się wzięła zmiana w bramce?
Lubos Kamenar mógł stracić pewność siebie po ostatnich meczach. Może nie zawalił piłek w ostatnim czasie ale szukaliśmy impulsu dla zespołu. Mariusz dobrze wyglądał na treningu, dlatego pojawił się dzisiaj na boisku.
Czy dostał Pan jakieś ultimatum?
Czy to jest ostatni mecz dla mnie? Nie mam pojęcia. Nie było żadnych sygnałów, czy ultimatum dla mnie. Apelowałem przed meczem i w przerwie o więcej determinacji, ponieważ jej najbardziej brakowało. Może brakowało czasami trochę pewności siebie. Na pewno nie wszyscy zagrali dzisiaj tak jak potrafią najlepiej.