Jan Urban: Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo o punkty
Różnie to spotkanie mogło się ułożyć. Chociaż nie mówię, że przy wyniku 2:0, a taką sytuację mieliśmy aby podwyższyć, na pewno byłoby Jagielloni trudniej. Od samego początku było widać, że zaatakowali nas bardzo agresywnie.
Ale trudno wybronić się przed drużyną, która dysponuje zawodnikami o naprawdę dobrej szybkości. Potrafią to znakomicie wykorzystać – każda strata piłki, wolna przestrzeń jest wykorzystywana pod względem szybkościowym. My musimy myśleć o kolejnym spotkaniu, wiedzieliśmy, że tutaj nie będzie łatwo o punkty.
- Jak pan ocenia zmianę taktyczną, czyli niewystawienie Morioki?
- Ryo w tych pierwszych spotkaniach nie był tym Morioką, którego chcemy widzieć na co dzień. Poza tym miał drobny uraz, dlatego nie wystąpił od samego początku. Ale na pewno jest to dla nas ważny zawodnik, musi tylko dojść do odpowiedniej formy.
- Czym spowodowana była absencja Kamenara i jak pan ocenia debiut Budzyńskiego?
- To decyzja taktyczna ze strony sztabu szkoleniowego, nie doszukujmy się w tym niczego specjalnego. Jeśli chodzi o Budzyńskiego – za krótki okres czasu, grając w dziesiątkę, żeby go oceniać.
- Czy dużym bólem głowy będzie dla pana brak Pawełka i Kokoszki w następnym meczu?
- Musimy sobie jakoś poradzić. Na pewno mamy dwóch bramkarzy, damy sobie radę. Wiedzieliśmy, że Kokoszka ma 7 żółtych kartek. Poradzimy sobie.