Przegląd prasy: Problemy Morioki i budżet na kolejny sezon
Przegląd Sportowy | skomentuj (3)
W dzisiejszej prasie przeczytamy o sytuacji Ryoty Morioki w zespole oraz planach budżetowych Śląska na sezon 17/18.
„Przegląd Sportowy” analizuje grę Ryoty Morioki i pisze o planach na przyszłość wrocławskiego Tsubasy. Japończyk wiosną rozczarowuje swoją formą (a raczej jej brakiem), czego potwierdzeniem są statystyki: tylko 1 gol i 2 asysty. W ostatnim meczu przed podziałem punktów, czyli derbowym spotkaniu z Zagłębiem, Morioka usiadł na ławce rezerwowych, a trener Jan Urban przyznał, że jego cierpliwość się wyczerpuje: - On od dawna wiedział, że oczekuję więcej. Tymczasem skończyło się na pojedynczych przebłyskach. Ten chłopak ma duże możliwości, ale musi się wreszcie skoncentrować tylko na piłce. Ze skupieniem się na grze Morioka ma podobno problem, bo myśli o swojej przyszłości po sezonie. Kontrakt pomocnika z WKS-em obowiązuje do czerwca 2018 roku, a sam zainteresowany nie chce go przedłużyć, ponieważ ma nadzieje na transfer. Ze spadającej wartości zawodnika, któremu powoli wygasa kontrakt, zdaje sobie sprawę natomiast wrocławski klub (rok temu mówiło się o milionie euro, teraz nawet połowa tej sumy jest nierealna).
Przyczyn bezbarwnej gry Japończyka można też szukać w przygotowaniu fizycznym-głośno mówiono, że przygotowania do rundy wiosennej pod wodzą Jana Urbana były wymagające. Podobnie sytuacja wyglądała przed rokiem, kiedy Morioka najlepsze spotkania rozegrał dopiero po 31. kolejce, co w rozmowie z PS skomentował były trener przygotowania motorycznego, Michał Polczyk: - Przyjechał do nas z Japonii w zimie, kiedy mieliśmy ciężkie przygotowania. Nie załapał się na ich ważny moment, czyli obóz w Zakopanem, ale i bez tego w pierwszych kilku tygodniach po prostu nie nadawał się do funkcjonowania w drużynie. Potrzebował czasu. Potem jednak treningi stały się lżejsze, między innymi dlatego, że przyszedł nowy trener Mariusz Rumak i Morioka stopniowo dochodził do siebie. Dziś jestem poza zespołem i trudno mi wróżyć, czy realna jest powtórka tamtego scenariusza.
Najstarszy polski dziennik sportowy informuje również o sytuacji właścicielsko-finansowej WKS-u. Jak potwierdził Jacek Masiota, wycena spółki jest już gotowa i zostanie podana do wiadomości publicznej w pierwszej połowie maja, wraz z terminem przetargu. Równolegle przygotowywane są plany budżetowe na kolejny sezon na wypadek, gdyby jednak nie udało się znaleźć nowego inwestora. Obecnie budżet wynosi około 20 milionów złotych, czego powodem są kiepskie przychody (mało sponsorów, słaba frekwencja, niska sprzedaż gadżetów). Prezes Michał Bobowiec chce, żeby do rozgrywek 17/18 klub przystąpił z budżetem 25-milionowym.
Jednocześnie w PS czytamy, że mimo szeregu pytań, jakie Komisja Licencyjna skierowała do Śląska, nie ma zagrożenia brakiem licencji.