Co słychać u rywala: Stan przedzawałowy
Ostatnie miejsce w tabeli nie jest jedynym problemem chorzowskiego Ruchu. "Niebiescy" muszą aktualnie borykać się z problemami natury organizacyjnej. Kreatywna księgowość od lat praktykowana przy ul. Cichej musiała wreszcie mieć swój bolesny finał. I tak z prowadzenia zespołu pod koniec kwietnia zrezygnował Waldemar Fornalik, zaś w czwartek gruchnęła informacja o rozwiązaniu kontraktu przez Patryka Lipskiego.
Komunikat, jaki pojawił się w mediach w czwartkowy poranek był dla kibiców 14-krotnego mistrza Polski kolejną wiadomością, po której trudno o optymizm. Patryk Lipski przestał być piłkarzem Ruchu Chorzów. Co ważne, PZPN rozwiązał jego kontrakt z winy klubu, a Izba ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych w sporze o zaległości związane z pensją przyznała rację 22-letniemu pomocnikowi. W praktyce oznacza to, że Ruch za swojego utalentowanego gracza nie dostanie ani złotówki, ponieważ ten może podpisać umowę z dowolnym klubem.
W związku z powyższym wydaje się, że w kontekście walki o utrzymanie klub z Górnego Śląska wysyła coraz mniej pozytywnych sygnałów. Nie oznacza to bynajmniej, że chorzowianie poddadzą się bez walki. Mimo olbrzymich zaległości finansowych, w Chorzowie zawsze mogą liczyć na pełne zaangażowanie takich zawodników, jak Łukasz Surma czy Rafał Grodzicki. Czy sama wiara i ambicja wystarczą do pozostania w Ekstraklasie na kolejny rok? Czas pokaże.
Jest jednak niemal pewne, że zacięta rywalizacja będzie trwała do ostatnich kolejek. Różnice punktowe są bowiem tak małe, że o utrzymaniu decydować może pojedyncze zwycięstwo. Wobec tego w sobotni wieczór we Wrocławiu goście na pewno postarają się o jak najlepszy rezultat. Niestety dla wrocławskich fanów - w tym konkretnym przypadku chorzowianom może pójść nadzwyczaj łatwo. Biorąc pod uwagę wcześniejsze starcia obu ekip nie jest wykluczone, że "Niebiescy" znów urwą punkty "zielono-biało-czerwonym". W ostatnim meczu pomiędzy Śląskiem a Ruchem przy ul. Cichej wrocławianie przegrali gładko 0-2. Natomiast w meczu rozegranym we wrześniu ubiegłego roku na wrocławskim stadionie, po kiepskiej grze podopiecznych Mariusza Rumaka - jak również po świetnej dyspozycji strzeleckiej ówczesnego skrzydłowego Ruchu Piotra Ćwielonga (obecnie jest piłkarzem niemieckiego 1.FC Magdeburg) - "Wojskowi" przegrali 1-2.
Ruch w poprzedniej kolejce ligowej zremisował z Zagłębiem Lubin 1-1. Ostatnimi czasy chorzowianie tylko przegrywają bądź remisują. Ostatnia ich wygrana miała miejsce... 18 marca. Co ciekawe, analizując mecze rozegrane w 2017 roku Ruch wypada całkiem nieźle. Chorzowianie w 12 meczach zdobyli 16 punktów, co klasyfikuje ich w środku stawki. Wrocławianie w analogicznym okresie zdobyli jedynie 12 punktów.
Na koniec warto przypomnieć, że w sezonie zasadniczym Ruch zdobył tyle samo punktów co WKS - dorobek naszych najbliższych rywali został jednak pomniejszony o 4 "oczka". Wszystko przez zaległości finansowe.
Spotkanie Śląska z Ruchem rozpocznie się w sobotę o godz. 18