Piotr Celeban: Rozmowy poskutkowały
Wypowiedź Piotra Celebana po meczu z Ruchem Chorzów (6:0).
Po dwóch porażkach i stylu, jaki w tych dwóch meczach zaprezentowaliśmy, trzeba było wreszcie się odbić. Były męskie rozmowy w szatni i dzisiaj pokazaliśmy: każdy pracował dla zespołu, czy to Ryota czy inni zawodnicy. Dzisiaj wygraliśmy walką.
Zagranie, po którym strzeliłem gola, nie było ćwiczone. Po prostu akurat znalazłem się tam, gdzie spadła piłka. Cieszę się z tego, tym bardziej, że jest to dla mnie bramka szczególna, bo przed meczem z Łęczną zmarł mój teść i to jest dedykacja dla niego. Dlatego za bardzo się nie cieszyłem. Na pewno zapamiętam ją do końca życia.
Cieszyliśmy się bardzo po golach. Kiedy strzeliliśmy tyle bramek? Rozmowy, które przeprowadziliśmy sobie we własnym gronie, bez trenerów, poskutkowały. Każdy mógł się wypowiedzieć, nawet Ryota próbował i zrozumieliśmy go. Dzisiaj było widać nawet po nim, że walczy, nie traci piłek. Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa, złapaliśmy oddech, było już niebezpiecznie. Zostały 4 mecze, 12 punktów, chcemy sezon zakończyć zwycięstwami.
Derby to jest święto. Święto dla mnie, dla kibiców i teraz najważniejsze jest się zregenerować. Dobrze, że wygraliśmy, bo to spuści z nas ciśnienie. Była nerwówka, a po takim meczu, czy to Kamil czy Ryota poczują więcej pewności siebie i z Zagłębiem może coś wpadnie. Jedziemy tam wygrać dla siebie i dla naszych kibiców, którzy tam pojadą.
Najbliższy tydzień wytrzymamy na sto procent, bo jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne przez poprzednie pół roku nie było z tym problemu. Po prostu brakowało walki. To było w pierwszych dwóch meczach grupy spadkowej widać, ale teraz puszczamy je w niepamięć. Najważniejsze teraz zregenerować się przed meczem z Zagłębiem, bo ten tydzień będzie decydujący. Można sobie już zapewnić ligowy byt. Dzisiaj wygraliśmy, ale trzeba jeszcze mieć pokorę, przed nami derby.