Co słychać u rywala: mieszane nastroje w Gdyni
Najbliższy rywal Śląska, Arka Gdynia, jest w podobnej sytuacji w tabeli co wrocławianie, mając równo po dwadzieścia punktów i tylko dzięki wyższej lokacie po rundzie zasadniczej WKS jest przed Arkowcami, na ostatniej bezpiecznej pozycji.
Wydawać by się mogło, że Arka przechodzi swój najpiękniejszy okres w historii klubu. Przed tym sezonem wrócili do Ekstraklasy po wieloletniej przerwie, a ponad dwa tygodnie temu zdobyli Puchar Polski pokonując w finale murowanego faworyta, Lecha Poznań. Jednak sytuacja w rozgrywkach ligowych kładzie na cień ich dokonania w Pucharze. Zajmują przedostatnie miejsce, wyprzedzając tylko beznadziejny Ruch Chorzów. Jeśli nie chcą grać w przyszłym sezonie w I lidze, nie mogą sobie pozwolić na porażkę ze Śląskiem. Komicznie by to wyglądało, gdyby na co dzień grali z Chrobrym Głogów lub Chojniczanką, a kilka dni później mogliby jedną z tych ekip: AS Milan, Zenit Sankt Petersburg, Olympique Marsylia, PSV Eindhoven czy Girondins Bordeaux.
Do Wrocławia zespół Leszka Ojrzyńskiego przyjedzie bez Michała Marcjanika, który w poprzedniej kolejce obejrzał czerwony kartonik i będzie musiał odbyć przymusową przerwę od gry.