Śląsk 2-0 GKS: Pewna wygrana w sparingu
własne | skomentuj (17)
W swoim pierwszym meczu kontrolnym Śląsk Wrocław pewnie pokonał pierwszoligowy GKS Katowice 2-0 (1-0). Bramkę z rzutu karnego w pierwszej połowie zdobył Jakub Kosecki. Na początku drugiej odsłony podwyższył Łukasz Madej. Wrocławianie przez większość spotkania przeważali, goście ograniczyli się do pojedynczych akcji.
Początek meczu i pierwsza groźna szansa Śląska. Wymiana piłki w duecie Chrapek-Piech. Były zawodnik gdańskiej Lechii zdecydował się na uderzenie z 20. metra - piłka przeszła koło prawego słupka. W pierwszym kwadransie zdecydowana przewaga WKS-u. Dużo akcji przechodzi prawą stroną boiska, za sprawą szybkiego Koseckiego i dobrze dysponowanego Dankowskiego. W 18. znów akcja WKS-u. W polu karnym znalazł się Pich, jednak uderzył minimalnie niecelnie.
W pierwszej połowie goście w zasadzie tylko skupili się na defensywie. Futbolówka praktycznie cały czas krążyła na połowie "Gieksy". W 38. szczęścia próbował Lebedyński, ale zamiast w bramkę trafił on w jednego ze swoich kolegów z zespołu. W 40. min niecelne uderzenie Madeja z dalszej odległości. W 42. min cudem wrocławianie uniknęli straty gola. Dwa razy w wyśmienitej sytuacji znalazł się Cerimagić. Pierwsze jego uderzenie zostało zblokowane, drugi raz Bośniak minimalnie przeniósł piłkę ponad poprzeczką.
W końcowych sekundach pierwszej odsłony w polu karnym Midzierski fauluje Piecha - sędzia dyktuje "jedenastkę". Do piłki podchodzi Kosecki i pewnym uderzeniem daje prowadzenie zielono-biało-czerwonym.
Parę minut drugiej połowy i gol dla WKS-u. Mocna piłka ze środka pola do Picha. Słowak tuż przy linii końcowej wycofał do Madeja, a ten mocnym uderzeniem przy bliższym słupku nie dał szans bramkarzowi rywali. W 65. minucie kontra gości - Lebedyński do Prokicia, ten ostatni minimalnie niecelnie. W odpowiedzi Skrzecz z dystansu, jednak ponad bramką.
W 78. min kuriozalna sytuacja w polu karnym GKS-u. W akcji sam na sam z bramkarzem znalazł się Kosecki. Zamiast oddawać strzał na bramkę, skrzydłowy Śląska zdecydował się na holowanie piłki, a później przewrócił się. Pomimo głośnych protestów sędzia nie odgwizdał jedenastki.
Śląsk Wrocław 2-0 GKS Katowice
Jakub Kosecki 45 (k), Łukasz Madej 48
Śląsk: 27. Jakub Słowik - 30. Kamil Dankowski, 3. Piotr Celeban, 17. Mariusz Pawelec, 4. Đorđe Čotra (75, 6. Michał Chrapek) - 7. Jakub Kosecki (80, 18. Łukasz Madej), 6. Michał Chrapek (46, 32. Igors Tarasovs), 22. Sito Riera (46, 5. Augusto), 18. Łukasz Madej (59, 11. Oktawian Skrzecz), 8. Róbert Pich - 29. Arkadiusz Piech.
GKS: (I połowa) 40. Maciej Wierzbicki - 33. Adrian Frańczak, 27. Mateusz Kamiński, 21. Tomasz Midzierski, 3. Dawid Abramowicz - 29. Wojciech Słomka, 18. Lukas Klemenz, 35. Łukasz Zejdler, 7. Grzegorz Goncerz, 14. Armin Ćerimagić - 90. Mikołaj Lebedyński. (II połowa) 40. Maciej Wierzbicki - 23. Łukasz Pielorz, 18. Lukas Klemenz (70, 21. Tomasz Midzierski), Mateusz Mączyński, Damian Garbacik - 16. Paweł Mandrysz, 6. Bartłomiej Kalinkowski, Rafał Kuliński, 10. Tomasz Foszmańczyk, 17. Andreja Prokić - 11. Wojciech Kędziora.