Jan Urban: Znaliśmy atuty Arki
Jan Urban: W tym spotkaniu nie było za dużo sytuacji. Przede wszystkim w I połowie - być może ten strzał po rzucie rożnym oraz uderzenia zza 16 metra. Później po jednej okazji dla każdej z drużyn.
Myśmy się dość mocno przygotowali na stałe fragment gry. Z tego powodu trzech zawodników grało z przodu. Wiedzieliśmy, że atutem Arki są dalekie wyrzuty z autu. A bramkę głową strzela nam najniższa osoba na boisku. Musimy takim sytuacjom zapobiegać.
Na boisku wyglądało to wyrównanie. Taka bramka pozwala gospodarzom grać zupełnie inaczej. O drugiej bramce nie ma co wspominać. Błąd Adriana Łyszczarza. Później było kilka sytuacji, próbowaliśmy, ale ja tego nie kupuję, bo już było 0:2.