Marcin Robak: Śląsk jest dużą marką

Pochodzisz z Legnicy. O ile wiem, jako dzieciak kibicowałeś Śląskowi.
Marcin Robak: Wiemy, jakie są relacje kibiców Miedzi ze Śląskiem. Gdy byłem młodym chłopakiem, Śląsk był dużą marką, tutaj na Dolnym Śląsku i tak jest do dzisiaj. Grając w juniorach, czy w III lidze z Miedzią, każdy chłopak myślał o tym, żeby do Śląska trafić. Trener Tarasiewicz chciał mnie ściągnąć, ale kluby nie doszły wtedy do porozumienia.
Strzeliłeś Śląskowi gole w barwach czterech klubów: Miedzi, Pogoni, Lecha i Widzewa. Ile bramek strzelisz dla Śląska w tym sezonie?
Nie lubię deklarować żadnej liczby. Na pewno w każdym spotkaniu chcę zdobywać bramki. A jaki będzie licznik na koniec sezonu, to zobaczymy. Będę robił wszystko aby pomóc drużynie na boisku. Przede wszystkim - zdobywać bramki. W każdym meczu będę dawał z siebie wszystko.
Niektórzy patrzą Ci w kalendarz. W tym roku kończysz 35 lat. Podpisałeś dwuletni kontrakt. Jak się czujesz fizycznie i sportowo?
Czuję się dobrze. Nie wszyscy dają mi taki wiek, jaki mam. Niektórzy są tym zdziwieniu (pozytywnie). Poprzedni sezon udowodnił, że jestem w dobrej formie. Pilnuję siebie i trenuję ciężko, żeby formę fizyczną mieć jak najlepszą. Mimo, że te lata gdzieś lecą, to czuję się dobrze.
Czy oglądałeś mecz Śląska w Gdyni? Czy masz jakieś wnioski?
Oglądałem. To była pierwsza kolejka, więc ciężko wnioskować, w jakich formach są poszczególne drużyny. To nie był jakiś najlepszy nasz mecz, pewne błędy indywidualne spowodowały, że Śląsk stracił bramki. Mieliśmy dziś analizę i zrobimy wszystko, aby popełniać tych błędów jak najmniej.
W Śląsku jest dużo niskich zawodników. Czy dobrze się widzisz w takim otoczeniu?
Musi być kilku chłopaków dynamicznych, kilku mniejszych, którzy potrafią wygrać pojedynki jeden na jeden. Ale potrzebni są też Ci wyżsi - obrońcy czy napastnicy. U nas w drużynie jest mieszanka. Mamy trochę niższych zawodników, ale są szybcy i wiele jeszcze pokażą na boisku.