Arkadiusz Piech: Potrzebna jest konkurencja na każdej pozycji
Słyszałem, że nad łóżkiem wieszał Pan plakaty Śląska. Czy to prawda?
Arkadiusz Piech: Nie, nie przesadzajmy, nie wieszałem plakatów. Jak byłem młody nie miałem swojego zespołu, któremu kibicowałem. Nie mniej w wieku 20 lat, a może nawet wcześniej, byłem kilka razy na testach w Śląsku, ale się nie udało. Poszedłem troszeczkę inną drogą.
Poszedłeś do Zagłębia Lubin a dzisiaj jesteś w Śląsku. Nie obawiasz się przyjęcia na stadionie w Lubinie?
Nie wiem jak tam będzie. Miałem tam fajny okres. To był ciekawy zespół. Mam nadzieję, że nie ma się czego obawiać. Nie przyszedłem do Śląska bezpośrednio z Zagłębia. Była Legia, Bełchatów, a potem Cypr.
Czy liga cypryjska jest silniejsza od polskiej?
Tam gra się bardziej technicznie. Nie ma tyle walki. W polskiej lidze, trzeba być ciągle gotowym na pojedynki 1-1, bark w bark. Ta liga jest po prostu inna.
Co zadecydowało o tym, że wróciłeś do Polski?
Myślę, że po prostu tak wyszło. Nie chciałem długo czekać i zwlekać czy pojawi się jakaś oferta zagranicą. Dostałem ofertę od Ślaska i postanowiłem z niej skorzystać.
Jak ocenisz swoją grę w debiucie w Gdyni?
Mamy nowy zespół, zgrywamy się. Mieliśmy swoje sytuacje, w tym ja 3-4 miałem okazję strzelić na bramkę ale gola nie zdobyłem. Debiut niestety się nie udał. Źle się zaczęło ale mam nadzieję, że się dobrze skończy. Skupiamy się teraz wyłącznie na derbach.
Do Śląska przyszedł Marcin Robak. Jak widzisz Waszą współpracę?
Będziemy walczyć o miejsce w składzie. W zespole jest potrzebna konkurencja na każdej pozycji. To jest niezbędne, żeby trener miał jakieś pole manewru. Do tego musi dojść konkurencja, zdarzają się kartki a mogą pojawić się też jakieś kontuzje. Potrzebujemy po prostu ludzi do grania.