Piech: Z przebiegu całego meczu byliśmy lepszym zespołem
Poniżej prezentujemy pomeczowy wywiad z napastnikiem Śląska Wrocław Arkadiuszem Piechem:
Zacznijmy od Twojej sytuacji, bo gdybyś strzelił byłoby 2:0 i zgodzisz się, że wtedy byłoby po meczu?
Dokładnie. Muszę się z Wami zgodzić. Gdybym strzelił na 2:0 byłoby już po meczu, bo kontrowaliśmy gdzieś ten mecz. Z przebiegu całego meczu byliśmy lepszym zespołem, ale niestety daliśmy sobie zabrać trzy punkty.
Gra na dwójkę napastników dobrze wyglądała. Dałeś dobrą zmianę, przy golu Robaka absorbowałeś rywali. To wszystko chyba idzie w dobrym kierunku jeśli chodzi o grę ofensywną?
Myślę, że tak. Lepiej to wszystko wygląda. Wiadomo muszę rozwiązać ten worek z golami. Dzisiaj Janem Mucha stanął mi na przeszkodzie i uratował swój zespół.
Co się stało w tej końcówce? Dlaczego nie pierwszy raz tak się stało?
To jest młody zawodnik. Brakuje mu jeszcze doświadczenia. Krzyczeliśmy do niego, ale wiadomo on jest młody i mało doświadczony. Inny zawodnik wybiłby tą piłkę gdzieś daleko. Ja z Robakiem ustawiliśmy się do podania, ale cóż zachowaliśmy się jak jakieś dziady w tej końcówce i tylko możemy być na siebie źli.
Trudno jest się podnieść, czy raczej przeciwnie?
Wiadomo, liczyliśmy na tą wygraną u siebie, bo u siebie trzeba wygrywać. To mobilizuje i dodaje pewności siebie. Jedziemy teraz na Jagiellonią i na pewno łatwo nie będzie. Jak nie będziemy u siebie zdobywać punktów to potem może być ciężko. Nie możemy się załamywać. Jest dopiero początek sezonu, ale potem nie ma podziału punktów więc trzeba zacząć zbierać punkty.
Chciałbyś, żeby Śląsk grał dwójką napastników?
Różne są mecze i z różnymi drużynami się gra. Z jednymi można tak zagrać z innymi nie. My mamy trochę kontuzji, bo Sito Riera, czy Robert Pich. Teraz chyba wypadł Jakub Kosecki. Nie mamy też jakoś dużej kadry, musimy robić roszady. Jednak decyzja należy do trenera.