Zapowiedź meczu: Najdłużej broniąca się Twierdza

Po trzech tygodniach przerwy Ekstraklasa znów wraca do Wrocławia. Śląsk od dziewięciu kolejek nadal pozostaje niepokonany, a efektowna gra WKS-u przyciąga na trybuny coraz więcej widzów. W 12. serii gier dobrą passę wrocławskiego zespołu spróbuje przerwać krakowska Wisła. Sąsiadka z ligowej tabeli ma jednak ogromne problemy kadrowe. Czy Biała Gwiazda, jako pierwsza, wywiezie ze stolicy Dolnego Śląska komplet punktów?
W tym sezonie Śląsk nie przegrał u siebie, jak dotąd, ani jednego spotkania. W ubiegłych latach wrocławianie kapitulowali przed własną publicznością na krótko po rozpoczęciu rozgrywek (w sezonie 2015/2016 polegli już w 1. kolejce, w sezonie 2016/2017 w 8.) Zadowalające jest to, że Zielono-biało-czerwoni nie zawdzięczają takiego wyniku nudnej, zachowawczej grze „na zero z tyłu”. Wręcz przeciwnie. WKS prezentuje dynamiczny, ofensywny futbol, który podoba się kibicom.
Ostatni wyjazdowy mecz wrocławskiego zespołu pozostawia jednak wiele do życzenia pod względem niewykorzystanych sytuacji. Piłkarze WKS-u wrócili z Niecieczy tylko z jednym punktem. Wojskowi byli zespołem o wiele lepszym, a o ich zwycięstwie powinny przesądzić akcje wyprowadzone już w pierwszej połowie meczu. W meczu z Sandecją kolejnego gola zdobył Marcin Robak, dokładając ósme trafienie w barwach WKS-u. Znakomita forma napastnika bardzo cieszy, ponieważ Śląsk po 11. kolejkach ma na koncie 15 strzelonych goli. Nie tylko dyspozycja Robaka stanowi o ofensywnej sile zespołu. Na skrzydłach brylują Pich i Riera, a wiele jakości do gry z przodu wnosi Chrapek (długie prostopadłe podania na zawodników, znajdujących się w linii ataku).
Przerwa na mecze reprezentacji była nie tylko czasem odpoczynku, ale okresem testowania różnych wariantów. W sparingowym spotkaniu z GKS-em Katowice Jan Urban miał sprawdzić nowe ustawienie taktyczne. Szkoleniowiec Wojskowych rozważa grę systemem 3-5-2, ale skorzystanie z tak ryzykownego rozwiązania w meczu z Wisłą jest raczej wątpliwe. Wydaje się, że trener WKS-u będzie nadal stawiał na dwóch napastników. Jest to model sprawdzony, wpisujący się idealnie w wizję sztabu szkoleniowego.
W meczu z krakowską Wisłą Jan Urban na pewno nie będzie mógł skorzystać z usług wciąż kontuzjowanych: Dankowskiego, Kokoszki i Maka. Do zdrowia powoli wraca Boban Jovic, ale wciąż nie jest gotowy do gry. Słoweński piłkarz nie wystąpi w starciu ze swoim byłym klubem - w barwach Białej Gwiazdy rozegrał w przeszłości 61 spotkań w Ekstraklasie.
Jeśli chodzi o kontuzje, to w o wiele gorszej sytuacji znajduje się Wisła Kraków. Na spotkanie ze Śląskiem wypadł egzekutor krakowskiego zespołu - Patryk Małecki. Nieobecność „Małego”, który wystąpił w tym sezonie we wszystkich meczach ligowych, przysporzy trenerowi Wiślaków wiele problemów. Kiko Ramirez stara się jednak myśleć pozytywnie i zapewnia, że długa ławka rezerwowych pozwala mu spać spokojnie. Do dyspozycji hiszpańskiego szkoleniowca będą już prawdopodobnie Vullnet Basha i Kamil Wojtkowski. Poprawia się również stan zdrowia Zdenka Ondraska i Ze Manuela.
W poprzedniej kolejce Wisła zremisowała bezbramkowo z Jagiellonią, ale dominowała, wyprowadzając groźne ataki. Pierwsze skrzypce w ofensywie grał Carlitos. Wiślacy są głodni punktów - ostatni raz zwyciężyli z Piastem Gliwice w połowie września.
Sobotni mecz zapowiada się bardzo interesująco. Obie ekipy prezentują w tym sezonie ofensywny styl gry, dlatego możemy spodziewać się wielu emocji. Zarówno Wisła, jak i Śląsk powalczą o pełną pulę. Mamy nadzieję, że piłkarze WKS-u dokonają wszelkich starań, by Twierdza Wrocław nadal pozostała niezdobyta, a liczna publiczność im w tym pomoże.
Początek spotkania Śląska Wrocław z Wisłą Kraków w sobotę o 20:30!