Jan Urban: Nie funkcjonowały skrzydła
własne | skomentuj (11)
Jan Urban: Szkoda. Wydaje mi się, że nie był to mecz zły z naszej strony. Przede wszystkim Wisła była bardziej konkretna. Przede wszystkim daliśmy się złapać na kontrę i wynik otworzyła Wisła. Mieliśmy dosyć dużo problemów z Carlitosem - dzisiaj grał naprawdę bardzo dobrze. Później ten rzut karny. Gdyby nie to, to jednak myślę, że doprowadzilibyśmy do remisu, bo na pewno inaczej się gra, jak się prowadzi 2-0 niż 1-0.
Przede wszystkim te sytuacje, które sobie stworzyliśmy - nawet przy 2-0 jakbyśmy zdobyli bramkę kontaktową, to różnie to mogłoby się potoczyć. Natomiast nie było łatwo w środku pola. Jednak tam Pol Llonch i Vullnet Basha grali naprawdę dobre spotkanie. Dzisiaj nie funkcjonowały nam skrzydła w przeciwieństwie do innych spotkań. Te boki to nie było to. Zmienili pozycję później Robert i "Kosa" i wyglądało to trochę lepiej. Szkoda, bo czasem są takie mecze, że zagrasz słabiej i jesteś słabszy. Ja sądzę, że dzisiaj nie byliśmy słabsi. To Wisła po prostu była bardziej konkretna przy swoich sytuacjach.
Sytuacja z karnym. Czy Pan trener to widział?
Nie. Nie widziałem sytuacji, więc trudno mi powiedzieć.
Pytanie o Koseckiego. On w pierwszej połowie miał kilka takich sytuacji, że mógł podawać. Czy on dostał jakąś reprymendę w przerwie, bo w drugiej połowie chyba nawet za dużo podawał, wręcz na siłę
To są ułamki sekund, gdzie zawodnik musi podjąć decyzję. Podejmowanie szybkich decyzji - to jest niesamowicie ważne. Wtedy zdarzają się błędy.
Nie. Nie mogę ganić zawodnika za taką czy inną decyzję. To jest część futbolu i czasem się wybiera lepiej, a czasem zawodnik się pomyli.
Czy brak Sito Riery, który będzie pauzował w następnym spotkaniu za kartki będzie osłabieniem?
Nie powinien to być duży problem. Dzisiaj do środka weszli Vacek i Madej. Więc są zawodnicy, którzy mogą go zastąpić. Gorzej to wygląda na skrzydłach, gdzie rywalizacja nie jest tak ostra.
Przyczyny zmiany Michała Chrapka
Widziałem Michała zmęczonego. Coraz więcej błędów popełniał. Stąd chciałem wpuścić troszeczkę do środka pola świeżej krwi. Z drugiej strony, żeby doprowadzić Vacka do formy fizycznej, chłopak musi po prostu grać - samymi treningami tego nie zrobimy.