CLJ: Lider zostaje we Wrocławiu!
własne | skomentuj (1)

Po heroicznym boju w 15. kolejce zachodniej grupy CLJ Śląsk Wrocław zwycięża z Lechem Poznań 3:2!
Do Wrocławia przyjechał bardzo silny przeciwnik - Lech Poznań, który po minionej kolejce wskoczył na 2. miejsce w tabeli. Goście, którzy rozegrali jedno spotkanie więcej, wciąż tracili do Śląska 3 punkty. Wrocławianie mają zaległy mecz z Pogonią Szczecin, ale przed potyczką z Lechem nadal pozostawali liderem.
Pierwsze minuty pokazały, że to nie będzie łatwy mecz dla WKS-u. Lech zaczął szybko atakować, co zapowiadało prawdziwą wymianę ciosów. Gospodarze próbowali podejść pod bramkę przeciwnika, grając bokami. Z prawej strony dobrym dośrodkowaniem popisał się Izydorczyk, ale nikt nie zdołał zamknąć tej akcji. Wynik spotkania otworzyli, jednak lechici. Adamczak nie pozostawił złudzeń golkiperowi wrocławian i Lech prowadził 1:0.
W 21. minucie Śląsk zdołał wyrównać. Na listę strzelców wpisał się niezastąpiony Sebastian Bergier. Chwilę później napastnik WKS-u oddał mocny strzał z dystansu, ale piłka minęła bramkę. Lech wciąż stwarzał niebezpieczne sytuacje. Dwójkowa akcja Adamczaka z Karbownikiem zagroziła drużynie Dariusza Sztylki.
W końcu goście dopięli swego. Po dobrej centrze z rzutu rożnego piłka dostała się idealnie “na nos” Maćkowiaka. Kapitan gości zdobył gola strzałem z główki i Lech wyszedł na prowadzenie. Z dystansu próbował jeszcze Adamczak, ale tym razem bramkarz zielono-biało-czerwonych nie dał się zaskoczyć. Na ataki Kolejorza odpowiedział Śląsk.
Po rajdzie Bergiera lewą stroną, świetne podanie dostał Boruń, ale minimalnie przestrzelił.
Tuż przed przerwą drugą bramkę dla WKS-u zdobył niezawodny Sebastian Bergier i ponownie mieliśmy remis.
W drugiej odsłonie meczu nie brakowało emocjonujących momentów. Lewkot posłał rewelacyjne prostopadłe podanie do Buławskiego. Młody skrzydłowy znalazł się sam na sam z bramkarzem, ominął go, ale oddał zbyt lekki strzał i defensor Lecha rozpaczliwie uratował swój zespół przed trzecim trafieniem Śląska... Obie ekipy rzuciły się do walki o 3 punkty. Lech stracił przewagę, którą miał w pierwszej połowie spotkania. Ostatnie słowo należało do gospodarzy. W 79. minucie zamieszanie w polu karnym Kolejorza wykorzystał Śląsk. Piłkę w siatce umieścił Mateusz Młynarczyk. Na kolejne trafienie szansę miał jeszcze Bergier, ale sędzia odgwizdał koniec meczu. Śląsk pozostaje niezwyciężony przy Oporowskiej i odjeżdża reszcie stawki w tabeli zachodniej grupy CLJ.
Skład Śląska : Mynarski - Izydorczyk, Golak, Ryl, Sztylka - Kuriata, Boruń (Buławski), Młynarczyk, - Lewkot, (Pasternak) , Bergier, Kotowicz (Musiał)