Jan Urban: To było najsłabsze spotkanie na własnym boisku
własne | skomentuj (1)
Pierwsze trzydzieści minut tego spotkania wyrównane, mało sytuacji bramkowych. Bardzo dobra jedna - Arka Piecha, który nie trafił czysto w piłkę, a powinna z tego być bramka. W odpowiedzi sytuacja Arka Woźniaka, gdzie znakomicie wybronił to Kuba Słowik. To by było tyle, jeśli chodzi o pierwszą połowę. Druga połowa to Zagłębie grało płynniej, to Zagłębie miało dużo więcej z gry. My nabiegaliśmy się dużo, natomiast ten nowy system do jakiego byliśmy zmuszeni zagrać spowodował, że nie zawsze dobrze skordynowaliśmy, jeśli chodzi o odpowiednie krycie.
Przewaga Zagłębia ogólnie w całym meczu. My mieliśmy wiele sytuacji, że po odbiorze piłki można było skontrować Zagłębie, ale te pierwsze podanie było bardzo często niecelne. Natomiast patrząc tak na chłodno - my mieliśmy więcej sytuacji bramkowych. W 90. minucie ma znakomitą szansę Arek Woźniak, gdzie mogło być po meczu. Więcej jednak nie mieli. Natomiast Marcin Robak miał znakomitą szansę i uderzył prosto w bramkarza. Robert Pich, gdzie znakomicie broni Polacek. Potem bramka.
Można odnieść wrażenie, że zespół Zagłębia grał lepiej, natomiast jeśli chodzi o sytuacje to nie można tak powiedzieć. Ten mecz nas sparaliżował dosyć mocno. To było najsłabsze spotkanie w naszym wykonaniu na własnym boisku. Ale taka jest piłka. Pamiętaliśmy przede wszystkim w jakich okolicznościach przegraliśmy to pierwsze spotkanie, gdzie straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry, mimo tego że graliśmy z przewagą jednego zawodnika. Cieszą trzy punkty w tych okolicznościach, w jakich musieliśmy przystąpić do tego spotkania.
Czy nie zabiło mocniej serce, jak Poprawę zaczęły łapać skurcze koło 90 minuty?
Wysłaliśmy na rozgrzewkę Pawła Kucharczyka. Nie miał szczęścia, bo tak by zadebiutował, ale Konrad wytrzymał do końca.
Kiedy zapadła decyzja o Jakubie Słowiku? Czy ten mecz z Arką przelał czarę goryczy?
Można tak powiedzieć. Kuba [Wrąbel] bronił dosyć długo. Miał lepsze i gorsze występy. Już w tygodniu, zaraz na początku - żeby się oswoić z sytuacją - powiedzieliśmy zarówno jednemu i drugiemu, że będzie zmiana bramkarza. Kuba nie dowiedział się na oprawie przedmeczowej, tylko wiedział dużo wcześniej.
Życie pokazało, że był to dobry wybór.
Dziękuję.