Pogrom w meczu rezerw!

31.10.2019 (18:08) | autor : Szymon Janiec | skomentuj (1)

W rozgrywanym w środku tygodnia spotkaniu 14. kolejki 3. Ligi, rezerwy Śląska rozgromiły drugą drużynę Górnika Zabrze aż 4:0.



 

Jak to zwykle bywa, skład rezerw Śląska zasiliło w tym meczu kilku zawodników na co dzień trenujących z pierwszą drużyną. Na boisku mogliśmy oglądać między innymi Mateusza Cholewiaka i Daniela Szczepana.

Pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie przyjezdni. Już w 5. minucie spotkania tragicznym podaniem popisał się kapitan Śląska, Adrian Sobczak, a do piłki dopadł Dariusz Kamiński, który popędził w stronę bramki Dariusza Szczerbala. Skrzydłowy zabrzan chciał jednak mijać bramkarza gospodarzy, a ten świetną interwencją uchronił Śląsk od straty gola. Kilkanaście minut później wrocławianie objęli prowadzenie. Świetnie w środku pola poradził sobie Przemysław Bargiel, który odegrał piłkę na lewą stronę, do odważnie wchodzącego Sebastiana Bergiera. Ten ułożył sobie piłkę na lewej nodze i huknął nie do obrony. Piłka trafiła w poprzeczkę, odbiła się od ziemi i wypadła poza bramkę, a z najbliższej odległości dobił ją do siatki Szczepan. Sędzia asystent wskazał jednak, że futbolówka po strzale Bergiera odbiła się już za linią bramkową.

W 23. minucie zdawało się, że Górnik zdobył bramkę wyrównującą. Świetne dośrodkowanie młodziutkiego Thomasa Pranicy zamknął Kamiński i głową umieścił piłkę w siatce. Sędzia dopatrzył się jednak spalonego i nie uznał bramki. Kilka minut później to Śląsk mógł podwyższyć prowadzenie. Do piłki po rzucie rożnym wyskoczył Konrad Poprawa, ale jego uderzenie z bliskiej odległości świetnie wybronił Bartosz Neugebauer. W 34. minucie Bergier dopadł do bezpańskiej piłki tuż za polem karnym i technicznym strzałem chciał umieścić ją w siatce, lecz bramkarz Górnika znowu stanął na wysokości zadania. Przed przerwą goście mogli jeszcze wyrównać, ale strzał Kamińskiego nieznacznie minął bramkę Śląska.

Na drugą połowę nie wyszedł już Cholewiak, a jego miejsce w jedenastce zajął Piotr Samiec-Talar. Młody napastnik nieco rozruszał grę ofensywną Śląska. W drużynie Górnika boisko opuścił natomiast znany z ekstraklasowych boisk Alasana Manneh, co znacznie ułatwiło gospodarzom zadanie. Drugą część spotkania znowu lepiej zaczęli goście, a w 51. minucie po raz kolejny wykazać się musiał Szczerbal. Tym razem strzał oddał bardzo ofensywnie usposobiony lewy obrońca zabrzan, Bartłomiej Eizenchart, który spróbował pokonać golkipera WKS-u z ostrego kąta. Trzy minuty później Śląsk wyprowadził fantastyczną kontrę. Kilkadziesiąt metrów z piłką przebiegł Bargiel, po czym wyłożył ją na tacy Bartoszowi Boruniowi. Pomocnik pomylił się jednak w sytuacji sam na sam z bramkarzem i nie trafił nawet w światło bramki.

Podwyższenie prowadzenia przyszło jednak już w 66. minucie. Gapiostwo rywali wykorzystał Sobczak, który szybko wykonał rzut wolny i uruchomił Bargiela. Ten wpadł w pole karne i oddał strzał w długi róg bramki, którego golkiper Górnika nie był w stanie zatrzymać. W 74. minucie mogło być już 3:0. Szczepan przytomnie wypatrzył w polu karnym świeżo wprowadzonego Szymona Krocza, ten oddał jednak strzał, który był w stanie zablokować obrońca. Co nie udało się Kroczowi, zrobił Bergier już trzy minuty później. Tuż przed polem Górnika karnym faulowany był Samiec-Talar, a napastnik Śląska podszedł do piłki i perfekcyjnie uderzył tuż przy słupku. To było jego piąte trafienie w tym sezonie.

W 82. minucie wynik meczu ustalił Boruń. Pomocnik Śląska sam zainicjował akcję, a później poczekał na ładne prostopadłe podanie od Szczepana. Po przyjęciu piłki bezbłędnie uderzył i zdobył czwartą bramkę dla Śląska. Rezerwy tym samym przesuwają się na pierwszą pozycję w tabeli i cierpliwie czekają na wynik meczu Ruchu Zdzieszowice – jedynej drużyny, która w nadchodzący weekend może ich zrzucić z fotelu lidera.

Śląsk II Wrocław – Górnik II Zabrze 4:0 (1:0)
Bergier 18’ 77’, Bargiel 66’, Boruń 82’

Żółte kartki: Szczepan – Skiba, Wingralek

Śląsk II: Szczerbal – Sobczak, Poprawa, Wiech, Kucharczyk – Szpakowski (72’ Krocz), Boruń, Bargiel (67’ Młynarczyk), Cholewiak (46’ Samiec-Talar), Bergier (83’ Ostrowski) – Szczepan

Górnik II: Neugebauer – Jaksik, Wingralek, Surowiec, Eizenchart – Manneh (46’ Skiba), Kobylarczyk, Kamiński, Rostkowski (69’ Pisarek), Pranica (72’ Banaczek) - Zawada



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~nii (2019-11-04 15:00:21)
Bergier i Bargiel muszą zacząć grać w pierwszej drużynie..
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 19 43 48-15
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Stal Rzeszów 19 31 30-28
6. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
7. Śląsk Wrocław 19 30 34-31
8. Ruch Chorzów 19 30 29-26
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Pogoń Siedlce 19 22 21-21
13. Odra Opole 19 22 19-23
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. GKS Tychy 19 13 25-43
17. Stal Mielec 19 13 21-40
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
7. Resovia 19 25 25-24
8. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
9. Śląsk II Wrocław 19 24 33-29
10. Sokół Kleczew 19 24 35-32
11. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
12. Sandecja Nowy Sącz 18 24 24-27
13. Zagłębie Sosnowiec 18 23 21-27
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41