Łabojko: To my zagraliśmy dobrze
Jakub Łabojko: Cieszymy się z tego zwycięstwa, zwłaszcza, że jeszcze nie przegraliśmy we Wrocławiu. Trzymamy dalej swoją passę i idziemy w górę tabeli. I oby tak dalej.
Trener Lavicka mówił, że wyniki wrócą kiedy była ta zadyszka. I okazało się, że miał rację.
Nie mylił się, miał rację zdecydowanie. Na treningach robiliśmy to samo, brakowało czegoś na boisku. Gra z Zagłębiem, Jagiellonią czy Górnikiem mogła się podobać. Nie do końca szły za tym wyniki.
Wisła Płock zaskoczyła was in minus? Byli liderem, może przypadkowym, ale jednak. Ale zagrali dość słabo. Jak to z boiska oceniasz?
To my zagraliśmy dobrze, a nie Wisła słabo. Wisła przyjechała na stadion, na którym gospodarz jeszcze nie przegrał i miała się czego obawiać. Dwie bramki w pierwszej połowie kompletnie podcięły im skrzydła. Trzecia była następstwem błędu. Wykorzystaliśmy ten błąd i dobrze, że dowieźliśmy trzy punkty do końca bo trochę nerwówki pod koniec było. Niepotrzebna była ta bramka bo dawno nie mieliśmy czystego konta.
Czy w tak krótki czasie można się dobrze zregenerować przed meczem w Łodzi?
Nie będzie problemu z regeneracją. Mamy bardzo dobry sztab, fizjoterapeutów. Mamy wszystko na miejscu, we Wrocławiu, gdzie możemy się odpowiednio przygotować na mecz w Łodzi. Wydaje mi się, że nie będzie z tym problemu. Jesteśmy profesjonalistami i tego się od nas wymaga żebyśmy grali nawet co trzy dni.
Po wygranej z Arką zeszło z was ciśnienie? Bardziej optymistycznie podchodziliście do dzisiejszego meczu?
Wiedzieliśmy, że zwycięstwo musi nastąpić. W meczu z Arką było konieczne zdobycie trzech punktów i teraz jedziemy tą serią.