Patrik Mraz odszedł ze Śląska
Od dzisiaj Patrik Mraz nie jest już piłkarzem Śląska Wrocław. Jego kontrakt rozwiązano za porozumieniem stron. Oficjalnie wiadomo tylko, że zawodnik złamał regulamin dyscyplinarny klubu. Nieoficjalnie mówiło się, że słowacki obrońca pojawił się na treningu mistrzów Polski będąc pod wpływem alkoholu. Zarząd WKS Śląsk Wrocław SA zaznacza jednak, że większość artykułów prasowych dotyczących kulis odejścia Patrika Mraza, które ukazały się w ostatnich dniach, nie jest zgodna z rzeczywistością. Patrik Mraz w Śląsku rozegrał 20 meczów i otrzymał w nich 7 żółtych kartek.

Z uwagi na duży ruch oraz informację od poznańskich służb o konieczności przybycia do stolicy wielkopolski odpowiednio wcześniej, pierwszy autokar z ul. Oporowskiej odjedzie już o godzinie 13:30. Ostatni - godzinę później. Wszystkie autobusy ponownie spotkają się na dużym parkingu za Wrocławiem aby stamtąd jechać dalej dużą kolumną. [
Stanislav Levy: Wiemy o tym że naszym obowiązkiem w ostatnich dwóch meczach jest dać z siebie maksimum. W ostatnich meczach straciliśmy punkty. Pomimo tego, że czekają nas dwie drużyny z czołówki tabeli, zrobimy wszystko żeby wygrać, bo zasługują na to fantastyczni kibice naszego klubu. [
Mimo faktu, że to piłkarze Śląska Wrocław częściej faulowali to jednak ich rywale grali bardziej agresywniej. Zawodnicy z Białegostoku zanotowali aż pięć żółtych kartek przy dwóch dla podopiecznych Stanislava Levego. Obie drużyny ponadto kończyły grę w dziesięciu. W niedzielnym spotkaniu najczęściej faulowali Pawelec oraz Kaźmierczak. Z kolei najczęściej faulowanym zawodnikiem okazał się Dzalamidze. Poniżej przedstawiamy szczegółowe statystyki.
10 punktów. Tyle dzieli Śląsk od prowadzącej Legii, tyle brakuje Podbeskidziu, by wydostać się ze strefy spadkowej. Jeśli Górale stracili w poniedziałek szanse na utrzymanie, to WKS w weekend pozbawił się resztek nadziei na obronę mistrzowskiego tytułu. [
W niedzielne popołudnie Śląsk Wrocław podejmował Jagiellonię. Po nieprawdopodobnym comebacku gości mecz zakończył się remisem 3:3, co obserwatorzy jednoznacznie uznali za porażkę wrocławian. [
Bramkarz Śląska Wrocław w zeszłym roku zyskał uznanie w plebiscycie Polskiego Związku Piłkarzy. Czy w roku 2012 Słowak również był najlepszym golkiperem w lidze? Trwa głosowanie internautów na stronie 
W ostatnim czasie miasto przelało na konto klubu 1,5 mln zł z budżetu promocji Wrocławia. Wszystkie te pieniądze zostały przeznaczone dla Ryszarda Tarasiewicza, który wywalczył tę kwotę w Piłkarskim Sądzie Polubownym w PZPN-ie. W jej ramach mieszczą się niewypłacone pensje w ramach kontraktu, który trwał do końca sezonu 2010/2011. Jak się okazuje, są w niej zawarte również premie za wygrane mecze Śląska oraz nagroda za wicemistrzostwo Polski. Przypomnijmy, że Ryszard Tarasiewicz w sezonie 2010/2011 prowadził Śląsk Wrocław w sześciu kolejkach ligowych. Jego drużyna wygrała wtedy tylko raz. Władze klubu przed sądem cywilnym będą domagały się zwrotu części pieniędzy.
W zaległych meczach Okręgowej Ligi Trampkarzy i Młodzików zespoły Śląska II rozegrały zaległe mecze z Kolektywem Radwanice.
Jak się czujesz po takim spotkaniu?
Po tylko zremisowanym 3:3 meczu z Jagiellonią, Piotr Ćwielong z jednej strony był rozgoryczony wynikiem, z drugiej szczęśliwy ze zdobytego gola. - Ciężko cokolwiek powiedzieć co się stało, jeszcze nie grałem w taki meczu, że wygrywamy 3:0 i wkrada się nonszalancja, czy nie wiem co i kończy się remisem. Obojętnie co byśmy nie powiedzieli, to i tak jest to nasza wina, nie możemy takiego meczu tylko zremisować. Nawet przy bramce kontaktowej na 3:1 powinniśmy grać konsekwentnie to samo. Jak na mistrza przystało, nie powinniśmy tracić takich głupich bramek – komentował na gorąco „Pepe”, dla którego miłym akcentem była akcja z 58 minuty. - Cieszy, że strzeliłem bramkę, w końcu miałem spokój w polu karnym, wcześniej mi tego brakowało. Cieszy to, bo walczę, żeby tu pozostać w klubie – dodawał. [