Śląsk Wrocław PRO: Podsumowanie 12 tygodnia
Koniec sezonu coraz bliżej. Car-Zone niemal zapewnił sobie tytuł mistrzowski. Ale na miano drużyny tygodnia zasłużył Bosch. Najlepszym zawodnikiem został Paweł Zawadzki (Kanonierzy Wrocław), a bramkarzem - Tomasz Kraszkiewicz (Hajlabajla Team).
Ekstraklasa
Daniel Jedynak (The Celestes) – to był zdecydowanie najlepszy mecz Daniela w tym sezonie … W sezonie dodajmy dla Niego bardzo trudnym bo nie potrafi formą nawiązać do swoich występów z czasów gry w Spartanie Leśnica. Teraz jednak, gdy wreszcie potwierdził, że potencjał ma ogromny, to zawiedli napastnicy i Jego świetne interwencje nie pomogły w odniesieniu zwycięstwa.
Bartosz Jurga (Szajka) – kolejne cenne zwycięstwo Szajki, która wciąż jest w grze o trzecie miejsce, a dodatkowo pokonując Sokół z walki o podium w praktyce wyeliminowali bezpośredniego rywala. Wiosną wiodącą postacią w drużynie jest Jurga, który kolejny raz miał spory udział w wywalczeniu trzech punktów. Trzykrotnie pokonywał bramkarza rywali, a dodatkowo dołożył do tego jedną asystę.
Mateusz Czajka (Modeco FT) – popularny „Czaja” nie zwalnia tempa. Kolejny dobry występ Mateusza i kolejne trzy punkty Modeco. Tym razem swoimi znakomitymi podaniami wypracowywał doskonałe okazję dla kolegów, którzy trzy Jego asysty zamienili na bramki. Dodatkowo Mateusz sam raz wpisał się na listę strzelców.
Grzegorz Słonina (The Celestes) – po dość niemrawym początku Grzegorz z każdym meczem wybija się na kluczową postać Błękitnych. Potwierdził to pojedynek na szycie w którym Słonina należał do najlepszych zawodników na boisku. Wykorzystując swoją szybkość sprawiał ogromne problemy obrońcom rywali. Dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców, a przy odrobinie szczęścia tych bramek mogło być więcej.
Mariusz Strzelecki (Modeco FT) – ogromnie dużo z siebie dał w meczu z SZPN Strzelecki. Walczył zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Najlepszym potwierdzeniem tego była bramka, którą zdobył. Akcję rozpoczął od przejęcia we własnym polu karnym, przebiegł całe boisko i wykończył wszystko precyzyjnym strzałem.
Paweł Synowiec (Car-Zone Wrocław) – pojawił się po raz pierwszy w tym sezonie i swoją grą być może zapewnił decydujące o mistrzostwie trzy punkty. Dwie kluczowe akcje wykonał w ostatnich minutach. Najpierw wyłożył futbolówkę Kublikowi, a potem sam zdobył bramkę, która dałą drużynie zwycięstwo!
I liga
Tomasz Felisiak (Meblobud.pl WTF) – prawie przez cały mecz WTF musiał gonić wynik. Gdyby jednak nie kilka wybornych interwencji Felisiaka, to nie byłoby, co gonić … Tomek potwierdził po raz kolejny, że należy do najlepszych bramkarzy w lidze.
Grzegorz Bogacz (NOKIA) – bardzo ważne by nie powiedzieć, że kluczowe zwycięstwo NOKI. Wygraną na wagę trzech punktów i być może utrzymania swojej drużynie zapewnił Bogacz. Grzegorz miał udział przy czterech z pięciu bramek, które zdobył Jego zespół. Dwukrotnie pokonywał bramkarza rywali i dwa razy asystował przy trafieniach kolegów.
Radosław Parada (Vitasport.pl) – chyba jedyny zawodnik Vitasport do którego gry nie można mieć zastrzeżeń na przestrzeni całego sezonu. Tym razem znów poprowadził kolegów do zwycięstwa. To dwie szybko zdobyte przez Niego bramki ustawiły mecz. Później swój dorobek indywidualny Radek powiększył jeszcze o trzy asysty.
Mateusz Matlęga (Nankatsu FC) – na mecz dotarł spóźniony …. Gdy wszedł na boisko Nankatsu prowadziło 1:0. Wprawdzie ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem, ale z pewnością bez Mateusza nie byłoby to możliwe. Podkreślić jednak trzeba, że do ideału zabrakło mu nieco precyzji w końcówce, gdy zmarnował tzw. piłkę meczową.
Krzysztof Dobrzański (EPI Park Domaszczyn) – gdyby jesienią wszyscy zawodnicy EPI prezentowali się, tak dobrze, jak Dobrzański, to teraz drużyna nie musiałaby martwić się o utrzymanie. Jednak tak nie było i rzeczywistość jest taka, że EPI wciąż znajduje się w strefie spadkowej. Tyle, że dzięki świetnemu występowi Krzyśka i pięciu Jego bramkom udało się wygrać i zrobić spory krok w kierunku utrzymania .. chociaż dodać trzeba, że to pełni szczęścia droga jeszcze daleka.
Szczepan Kuś (INSS-POL) – wykorzystując walkowery Big Stars i co za tym idzie brak kolejnych bramek na koncie Michała Kapałczyńskiego, Szczepan stał się murowanym faworytem do zgarnięcia korony króla strzelców. W meczu z Silesią zrobił zresztą spory krok w tym kierunku aż cztery razy pokonując bramkarza rywali.
II liga
Paweł Dymitr (USP Zdrowie) – kolejny dobry występ golkipera USP. Wprawdzie drużyna odniosła pewne i przekonujące zwycięstwo, ale Paweł też dołożył swoją cegiełkę. Kilka dobrych interwencji w tym jedna fenomenalna, gdy tylko w sobie znany sposób wybronił strzał jednego z rywali z najbliższej odległości.
Daniel Tarasiewicz (Google) – po nieobecności powrócił do składu Google i od razu mogliśmy zauważyć różnicę. Bez Niego w poprzednich spotkaniach drużyna wyglądała fatalnie. Brakowało kogoś, kto trzymałby defensywę, kto organizowałby akcję ofensywne. To właśnie „Taraś” dołożył od siebie w spotkaniu z Solid i udało się sięgnąć po cenne trzy punkty, które przybliżają drużynę do złotych medali!
Tomasz Markowski (OIRP Wrocław) – sprowadzenie Markowskiego do OIRP było strzałem w dziesiątkę. Odciążył Jaskowskiego i teraz to On jest liderem zespołu. W meczu z Google trzy razy wpisywał się na listę strzelców, a dodatkowo zaliczył jeszcze asystę. Warto też podkreślić, że tego dnia drużyna zagrała dość przeciętny mecz i On, jako jeden z niewielu nie dopasował się formą do kolegów, tylko ciągnął wózek w odpowiednim kierunku.
Szymon Raczyński (Kick&Rush) – wszystko wskazuje, że po kryzysie KR pozostały już wspomnienia. Drugie zwycięstwo z rzędu. Co ważne trzy punkty udało się zgarnąć mimo nieobecości Glińskiego. Lidera drużyny wyręczył Raczyński, który miał udział przy czterech z pięciu bramek!
Marcin Świderski (Elektronika Zielonynurt.pl) – zawodnicy Elektroniki sprawili swoim rywalom przykrą niespodziankę! Pokonali faworyzowanych rywali, a wszystko dzięki wybornej dyspozycji Świderskiego! Marcin najpierw w drugiej minucie doprowadził do wyrównania, a potem jeszcze dołożył trzy asysty.
Marek Konieczny (Alstom Wrocław) – po raz drugi w tym sezonie drużyna Alstom nie miała problemu z frekwencją. Za pierwszym razem zakończyło się to niespodziewaną porażką. Gdy teraz do przerwy znów przegrywali, to przypomniały się stare koszmary … Na szczęście dla Alstom w drugiej połowie udało się odwrócić losy meczu. Wszystko za sprawą czterech trafień Koniecznego.
III liga
Łukasz Zborowski (NEVADA Team) – ten sezon z pewnością nie należy do najlepszych w wykonaniu Zborowskiego. Kontuzja, słabsza forma i w efekcie nie dawał drużynie, tyle ile by mógł. Na szczęście, jak widać w kluczowym momencie, potrafił się należycie skoncentrować i dzięki Jego interwencją udało się odnieść bardzo cenne zwycięstwo.
Tomasz Pondel (Drwal Team) – to nie był wymarzony mecz w wykonaniu Drwali. Osłabieni kadrowo mocno męczyli się by zgarnąć trzy punkty. W końcu się udało, a najlepszy tego dnia w szeregach Drwali był właśnie Pondel i to Jego zapraszamy do szóstki tygodnia.
Damian Madej (Bosch) – niesamowitą niespodziankę sprawili w minionym tygodniu zawodnicy Bosch. Roznieśli rywali z Galacticos, a tradycyjnie już, najlepszy w ich obozie był Madej. Damian aż sześć razy punktował w klasyfikacji kanadysjskiej. Na ten dorobek złożyły się dwie bramki i cztery asysty.
Jakub Orzechowski (EY Global Services) – drużyna EY zdobyła trzy niezwykle ważne punkty, które na finiszu rozgrywek mogą się okazać kluczowe dla uratowania Trzeciej Ligi. Po raz kolejny liderem i co za tym idzie najlepszym zawodnikiem był Orzechowski.
Paweł Zawadzki (Kanonierzy Wrocław) – zawodnik tygodnia.
Daniel Szczytowicz (Old Boys Alpine) – kolejny już raz niemal w pojedynkę poprowadził drużynę do zwycięstwa. To Jego indywidualne popisy są często jedynym pomysłem na grę Alpine. Tym razem „Rechot” aż siedem razy zapunktował w klasyfikacji kanadyjskiej.
IV liga
Tomasz Kraszkiewicz (Hajlabajla Team) – kilka było niespodzianek w minionym tygodniu i trzeba jasno powiedzieć, że gdyby nie fenomenalna postawa Kraszkiewicza, to mieli byśmy jeszcze jedną …. Sygnity bowiem do przerwy mogło prowadzić przynajmniej pięcioma bramkami w starciu z Hajlabajla. Niestety dla Nich naprzeciwko siebie mieli wybornie dysponowanego Kraszkiewicza, który przynajmniej kilka razy zatrzymywał akcję rywali w tylko sobie znany sposób.
Wojciech Praszczyk (QAD) – świetny występ Praszczyka, ale kibice QAD mogą żałować, że jest to tylko łabędzi śpiew … Na Jego bramki drużyna liczyła przez cały sezon i przyznać trzeba, że Wojtek obudził się trochę zbyt późno i tej wiosny już się nie uda uratować … nie pomoże w tym nawet te sześć goli z meczu przeciwko VVW.
Krzysztof Słodyczka (Wild Catlin) – jak Wild Catlin wygrywa to wiadomo, że bohaterem meczu jest Słodyczka. Nie inaczej było tym razem. Krzysiek pięć razy wpisywał się na listę strzelców, a drużyna zgarnęła kolejne trzy punkty.
Jacek Góraj (URS Polska) – trochę po cichu zawodnicy URS odrabiają straty i można powiedzieć, że dość niespodziewanie znów wrócili do walki o awans. Tym razem bez większych problemów poradzili sobie z Burzą. Nagrodę dla zawodnika meczu zgarnął Góraj i to On trafia do naszej szóstki.
Mateusz Cebulski (SS Ferajna) – taktyka Ferajny jest banalna. Trzech zawodników ustawionych w obronie i daleko z przodu na przemian, albo wspólnie radzić muszą sobie Cebulski z Krepa. Po raz kolejny okazało się, że ta metoda jest do bólu skuteczna bo rywale nie potrafią poradzić sobie z powstrzymaniem tego duetu.
Maciej Krepa (SS Ferajna) – tak, jak dobry występ zaliczył Cebulski, tak również słowa uznania należą się Maćkowi, który sporo dał z siebie w meczu z Twierdzą, dużo wysiłku włożył też by powalczyć w defensywie. To zresztą zostało docenione gwiazdką dla najlepszego zawodnika na boisku.