Paweł Barylski: Nigdy nie lekceważymy rywala
-Jutro czeka nas najważniejszy mecz Śląska w tym roku. Ten rewanż traktujemy bardzo poważnie. Zwycięstwo podniosło nasze morale i pokazało dobry kierunek naszej pracy. Zdajemy sobie również sprawę z pewnych mankamentów, aczkolwiek nigdy nie spotkałem się, żeby zespół grał w drugim tygodniu przygotowań. Taka jest jednak specyfika naszej ligi. Dlatego każdy dzień jest dla nas plusem - powiedział II trener Paweł Barylski na konferencji przed meczem z NK Celje.
- Nauczony doświadczeniem z pucharów wiem, że na pewno będzie to ciężki mecz. Zespół ze Słowenii pokazał przede wszystkim bardzo dobrą kontrę. Jutro nie będą mieli nic do stracenia. Znamy ich dobre, jak i złe strony i będziemy chcieli to wykorzystać.
Byliście zaskoczeni, że na tym poziomie trafiła się drużyna grająca w taki sposób?
To jest nasz handicap, że nigdy nie lekceważymy rywala. Byliśmy na miejscu i dokładnie przeanalizowaliśmy ich sparing. Młody trener Celje preferuje bardzo nowoczesny styl grania. Kultura i organizacja gry jest rzeczywiście na wysokim poziomie. Zawsze wracam do tego meczu z Brugge, gdzie Śląsk wcześniej został przez wszystkich pogrzebany. Piłka nożna jednak potrafi zaskakiwać. Jeszcze raz podkreślam, że jest to zespół mający swoją filozofię i jest to przeciwnik wymagający.
Spodziewacie się, że rywale będą chcieli od początku zaatakować czy może skupią się na swoich dobrych kontratakach?
Trener Celje z pewnością przygotował różne warianty. Uczulamy naszych zawodników na różne sposoby gry i jak mają na nie reagować.
Czy któryś z zawodników Celje spodobał się na tyle, by ściągnąć do Wrocławia?
Szczerze mówiąc tak, obserwujemy kilku graczy. Jednak jeśli ci zawodnicy odchodzą z klubu, to zazwyczaj za duże pieniądze.