Pojedynek: Gecov - Jodłowiec
W pierwszym meczu ligowym nowego sezonu do pojedynku stanęli defensywni pomocnicy - były gracz Śląska Tomasz Jodłowiec i debiutujący w meczu ligowym Marcel Gecov.
Niestety podobnie jak i w konfrontacji drużynowej tak i tu górą był Legionista, który był jednym z najlepszych graczy na boisku. Już po raz 4 w ciągu 2,5 lat gry w Legii strzelił gola Śląskowi. Można powiedzieć, że Jodła gwarantuje bramki w meczach Ślaska z Legią. Trafił też do siatki w Legii grając w Śląsku oraz pokonał bramkarza warszawian ... po strzale samobójczym w finale Pucharu Polski.
Jodłowiec by skuteczny zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Uczestniczył w konstruowaniu wielu akcji ofensywnych, jego efektowne podanie z 20 minuty do Żyry omal nie przyniosła akcji bramkowej. Był najczęściej faulującym gracze Legii.
Marcel Gecov był chwalony przez trenera Pawłowskiego. Większość obserwatorów nie podzielała tej opinii. Zagrał co najwyżej poprawnie. Miał dość sporo przechwytów i interwencji przerywających akcję, jednak widoczny był brak zgrania. Stąd kilka niecelnych podań, strat, a podania adresowane były zazwyczaj do najbliższego partnera, Na boisku przebywał niewiele ponad godzinę.
